środa, 30 maja 2012

Wakacje w chrześcijańskim stylu

Rekolekcyjne zmagania !!!!!!!
1-6 lipiec 2012
i szczerze mówiąc EURO może się przy tym schować...
Co się będzie działo?
-wyprawy  w góry
-ognisko
-muzyka
-OBECNOŚĆ WIELKIEGO GOŚCIA. JEZUS główną atrakcją programu
-ZERO ŚCIEMY


Co zabrać: 
-Śpiwór( By Ci nie zmarzły pięty)
-Pismo Święte( Byś  wiedziała gdzie szukać szlaku)
-Notatnik( By Ci zostało coś na pamiątkę, być mogła do tego wrócić)


Koszt: DOBROWOLNA OFIARA

Zapisy:
s.hiacynta1@gmail.com
tel: 504 731 729
gg:2703753

poniedziałek, 7 maja 2012

Prowokacja natury

Wiosna kojarzy się z nowym życiem, po długiej zimie nasze oczy nareszcie mogą się nacieszyć słońcem i zielenią, jednak ten okres trwa krótko...Ostatnio słuchałam wywiadu z Katarzyną Nosowską w którym dzieliła się refleksjami na temat starzenia się, którego doświadcza. Mówiła, że gdy czyta komentarze w internecie na temat zmieniającego się wizerunku wokalistki zespołu "HEY" i napotyka na niezbyt pochlebne słowa podchodzi do tego spokojnie, wie że ten młody człowiek piszący dany niepochlebnie traktujący wygląd Nosowskiej komentarz dojdzie w odpowiednim momencie do punktu w którym ona jest teraz i zmieni sposób patrzenia. Nosowska dotknęła ważnego wątku, wątku przemijalności i faktu procesowości życia. Spodobało mi się to jej patrzenie, było z gruntu Chrześcijańskie, Nosowska pozwala procesowi własnego życia dokonywać się, nie ingeruje jak inne gwiazdy w swój naturalny wygląd, tylko po to by być dłużej "trendy". Wiosna jest piękna, młodość jest piękna, ale życia nie da się zatrzymać w jednym punkcie, ono jest procesem i każdy jego etap ma w tym procesie swoje unikalne znaczenie. Nasze życie jest księgą, nie da się urody młodości zachować na zawsze, bo bohaterowie księgi rosną, dojrzewają i mają w tym życiu jakiś konkretny plan wyznaczony przez Stwórcę. Pytanie. Ilu z nas realizuje ten plan na tyle, by nie czuć frustracji związanej ze sprzedawaniem za plewy tego, do czego jest się stworzonym, mam tu na myśli Miłość, dobroć, życie dla kogoś, cel-misja? Nie ma przypadkowego  życia, każde jedno jest zaplanowane i upragnione przez Boga, każde ma jakiś sens i cel.Każda pora roku ma swój urok i tak samo jest z naszym życiem. Życzę nam wszystkim umiejętności życia w procesie dojrzewania do pełniejszej Miłości, gdyż jak mi się zdaje, to dopiero nadaje naszemu życiu właściwy sens i cel.

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Święte Rany


Jesteśmy w strategicznym punkcie roku. Każdego dnia zbliżamy się do jego CENTRUM, do ESENCJI ŻYCIA do istoty naszego bycia w Kościele. Do tajemnicy Paschalnej. Jezus wjechał triumfalnie do Jerozolimy, ten triumf już za parę dni ujrzymy w zupełnie innej szacie, będzie to szata purpury, oplucia i wyszydzenia. Wcielony Bóg, zechciał wziąć na siebie jarzmo naszych niewoli, dał się wyszydzić, niesprawiedliwie osądzić i z miłością przytulił się do Krzyża naszych win. Triduum Paschalne, na które czekamy jest centralnym punktem przelewu niepojętej, zupełnie darmowej i stęsknionej za nami MIŁOŚCI BOGA. Czy pozwolimy się tej Miłości pochwycić? Czy otworzymy szeroko nasze serce na ożywczy napój płynący z boku Zbawiciela, napój krzepiący omdlałe siły naszej woli? Czy damy się obmyć, umyć Panu stopy, by pójść z Nim na Uroczystość poświęcenia Baranka zabitego, którym jest On sam? Triduum Sacrum, święte trzy dni to czas głębi która przyzywa głębię. To właśnie tu, głębia Twoich  ran przyzywa głębokie Chrystusowe okaleczenia. Z Jego szlachetnych zranień sączy się uzdrowienna woda, która niczym Ezechielowy potok daje zdrowie wszystkim miejscom do których dociera i staje się zapoczątkowaniem błogosławionych owoców cierpienia, sprawia, że doświadczenia bólu stają się jak liście z których można zrobić okład skaleczonym, którzy stają na drodze życia dotkniętego tajemnicą paschalną człowieka.

środa, 22 lutego 2012

Czas nawrócenia


„NAWRACAJCIE SIĘ I WIERZCIE W EWANGELIĘ”- Te słowa słyszymy podczas obrzędu posypania głów popiłem, na znak pokuty i chęci przemiany życia. Nawrócenie to proces, który obejmuje całe życie człowieka, dlaczego więc zatrzymywać się jedynie na obrzędzie? Bo człowiek potrzebuje widzialnych znaków, które go motywują do wzrostu. Dlatego Kościół co roku przypomina nam prawdę o potrzebie nawracania, która tkwi głęboko w sercu człowieka, jest  to potrzeba nieustannego kierowania swojego życia do większej pełni, do większego dobra, do  większego pokoju. Potrzebę tak pojętego nawrócenia mają wszyscy, również ludzie niewierzący, każdy tęskni za czymś dobrym, choć czasem dobroć tę definiuje niewłaściwie. Człowiek szukając dobra dla siebie jest zdolny do wielu poświęceń, ważne bym wiedział, że autentyczne dobro nie zatrzymuje mnie na sobie, że w rzeczywistości osiągniecie autentycznego dobra jest nieosiągalne dla moich samowystarczalnych możliwości. Prawdziwe dobro osiągam dopiero w kontakcie  z drugim. Uczę się go wychylając się z siebie samego w kierunku drugiego człowieka. Prawdziwe i autentyczne dobro nie jest bowiem jedynie stanem samozadowolenia i nirwany. Człowiek staje się raczej uczestnikiem dobra które istniało wcześniej aniżeli on sam. Jeśli jest  on uczestnikiem takiego dobra to znaczy, że prawdziwe spełnienie polegające na zespoleniu z dobrem może on uzyskać nawracając się wciąż ku pełnieniu Miłości  stąd w okresie postu, który ma spełniać zadanie pomocnicze w procesie nawrócenia człowieka  nacisk kładziony jest na trzy aspekty post, jałmużnę i modlitwę żaden z tych aspektów nie zamyka człowieka w samym sobie lecz wszystkie trzy otwierają go na drugiego dla którego ma stać się darem poprzez post, jałmużnę i modlitwę.

wtorek, 14 lutego 2012

Święto więzi

Dziś święto zakochanych. Każdy pragnie otrzymać od kogoś choć skromny dowód miłości. A w Kościele patronują nam dwie postaci Cyryl i Metody. To dzisiejsze święto z punktu widzenia Kościoła można nazwać świętem więzi, które owocują DOBREM. Dzięki poświęceniu i zapałowi Cyryla i Metodego przybyła na nasze ziemie Ewangelia. Sprawmy, by nasze więzi były nośnikiem Ewangelicznych wartości nie tylko dla nas, ale i dla tych do których jesteśmy posłani, dla otoczenia w jakim żyjemy.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Zwodnicza Mielizna

Wielki, nowoczesny,  luksusowy,  niezatapialny, niezniszczalny – Okręt marzeń. Chciałbyś mieć te wszystkie przymioty co on? Być Wielkim, na czasie, bogatym, niezniszczalnym, wiecznie młodym? Pokusa zwodniczej mielizny…Pokusa blichtru, pokusa bycia w centrum uwagi. Tak silna, że trzeba sunąć blisko podziwiających tłumów, budząc ludzkie westchnienia zachwytu. ZWODNICZA MIELIZNA…Czy wiesz, że istnieje terytorium na którym cały Twój „urok” może się roztrzaskać, jak ten statek z ostatnich wiadomości? Jaka jest końcówka jego wielkości? Pismo Święte mówi „bacz na koniec wszystkiego” i to jest mądrość. Zaczynamy nowy rok, wielu twierdzi, że ostatni bo tak przepowiedzieli podobno Majowie. Ludzie biegają do wróżek a te okazują się być jedynymi których posada nie grozi zwolnieniami. Wielkie zainteresowanie magią, czary, ciemność…dreszcze….ZWODNICZA MIELIZNA. A koniec wszystkiego zaczyna się już dziś, w Twojej decyzji, w Twojej wierności obranym wartościom, w Twoim sposobie bycia TU i TERAZ. Chcesz być zadowolony z życia? Żyj! Nie uciekaj w przeszłość, w przyszłość- ŻYJ i wierz w ten teraźniejszy KONIEC. Dziś dokonuj, dziś sprawiaj, dziś pozwalaj się poprowadzić niewiedzy którą jest WIARA. U wróżki wiara zamienia się w denara. Nie wierz w jej szczere intencje.