Człowiek - Bóg(Tęsknota Michaela cz X )

Przez tyle lat zadręczałeś samego siebie pytaniami, poddawałeś w wątpliwość niemalże wszelkie prawdy przekazane ci w dzieciństwie. Skutkiem tego jest Twój dzisiejszy smutek z jakim przechodzisz. Patrzyłem długo w twoje oczy Michaelu, nie są to już te same oczy jakie pamiętam z twego dzieciństwa. Teraz w miejsce radości wdarł się niepokój i strach o jutro. Tam gdzie dawniej gościło zaufanie dziś widać tyko podejrzliwość. To wcale nie daje ci szczęścia. Dlatego musiałeś mnie wreszcie spotkać...Choć to nie pierwszy Adwent w którym na ciebie czekam. Twoje wiecznie utkwione w ziemię oczy nie były do dnia dzisiejszego zdolne zatrzymać się na moim spojrzeniu. Potrzeba, byś na nowo stał się jak dziecko, wymaga to od ciebie wielkiej odwagi. Dlatego Bóg, na którego czekamy przychodzi ci z pomocą. Najwyższa potęga i wzór wszelkiej dojrzałości jaka istnieje we wszechświecie, złożony w ręce kobiety z Nazaretu, umniejszony i słaby, narażony na cierpienie. Pomyśl Michaelu, Bóg staje się wzorem człowieczeństwa...jak myślisz...dlaczego?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Mniej masz-więcej umiesz.

Wycieram nosy cudzym dzieciom