Przejdź do głównej zawartości

Jak w gospodzie( Tęskonta Michaela cz V)

Cała ta sytuacja mocno podziałała na młodego człowieka, szczególnie ostatnie słowa Adventisa o matce. Nie potrafił już zatrzymać fali, która przetaczała się przez całą jego istotę, coś zaczęło się dziać, uruchomił się  jakiś proces.
Zbliżający się zmierzch sprawił, że zrobiło się już dosyć chłodno, Adventis również zdawał się zziębnięty. W końcu to już grudzień, choć tego roku wybitnie łaskawy.
-zimno się zrobiło...-rzekł młodzieniec do Adventisa.
-właśnie miałem ci zaproponować gorącą herbatę, mieszkam nieopodal-powiedział zziębnięty Adventis.
-nie jestem pewien, czy herbata z Nieznajomym schizofrenikiem to najatrakcyjniejsza oferta na dzisiejszy wieczór- pomyślał Michael. W Adventisie  było jednak coś, co nie pozwalało puścić tego spotkania w niepamięć. Coś jakby przystań, gospoda. Michael czuł emanujące od Spotkanego wewnętrzne ciepło i nie potrafił wyzwolić się spod jego uroku. Rzeczywiście, nie spotkał dotąd człowieka o takim oddziaływaniu, którego nie dało się zdefiniować inaczej jak tylko w słowie POKÓJ.
CZY ZASTANAWIASZ SIĘ NAD ATMOSFERĄ JAKĄ ROZTACZA TWOJE ŻYCIE I ISTNIENIE W ŚWIECIE?



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Odkąd oddycham Słowem lepiej Cię słyszę.

Zastanawiam się nad moim sposobem wyrażania się. Czy kiedykolwiek o tym myślałeś? Nasza mowa nas rzeczywiście „zdradza”-że nieco żartobliwie nawiążę do sytuacji Piotra na dziedzińcu Piłata.
Wystarczy się wsłuchać w to co mówi drugi człowiek, a jeśli mam przenikliwy umysł potrafię wywnioskować wiele na temat jego pragnień, zranień i trudności.
Mowa nas zdradza…
Kiedy dłużej słuchamy odkrywamy tajemnicę mówiącego. Pozwalając się wypowiedzieć odkrywamy człowieka.
Jakże ważnym jest umiejętność słuchania!
W istocie, mimo coraz liczniejszych kursów komunikacji interpersonalnej słuchamy siebie nawzajem za mało i źle. Osobiście to odkrywam! Źle słucham, często zagaduję sobą i nie daję w rozmowie przestrzeni milczeniu. To milczenie jest przecież tak ważne!!!
Boimy się jednak pozostać z kimś bez słowa, to nas krępuje, natrętnie cisną się wówczas do głowy przeróżne pytania lub opowieści. To błąd!
Modlitwa kontemplacyjna uczy słuchania dużo bardziej niż jakikolwiek trening komunikacji. Dzieje się tak, …

Dbałość, miłość, pielęgnacja...słów kilka na temat rozwoju więzi.

Gdyby nie spotkanie z kilkoma osobami wszystko byłoby inaczej…Myślę o tym, że w życiu tak bardzo istotne są relacje. Ogólnie więzi, które zawieramy.
Może nie jestem jakaś bardzo stara…ale tak teraz mam, że patrzę z perspektywy. Widzę, jak konkretne spotkania, z konkretnymi ludźmi wpłynęły na to kim jestem, co robię, jaki jest standard mojego samopoczucia.
Jakby nie było, ludzi spotykamy od początku…Ledwo wyjdziemy z łona matki. Tak bardzo relacje rzutują na to jaki jest nasz świat. To wręcz oszałamiające…Prawdą się okazuje przysłowie „kto z kim przystaje takim się staje” i jakaś niezwykła mądrość jest w biblii, kiedy mówi ona o tym, by unikać przewrotnych i złych. Już w psalmie 1 czytamy, że „błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych, nie wkracza na drogą szyderców”. Lecz…czy to oznacza, że mam uważać niektórych za gorszych i nimi gardzić?-Bynajmniej. Biblia pokazuje w ten sposób o wiele głębszą prawdę. Chodzi w niej o to, by głębokie, przyjacielskie relacje budować z…

Ocalić Małego.

Bóg to prostota i kruchość mały jest i goły bezdomny i w tułaczce.
Mały w świecie naszych urojonych wielkości na chwilę co rok zwraca na siebie nasze oczy.
Więc Go zechciejmy zauważyć Przyjąć do siebie nie tylko na święta.
Zacząć zupełnie na nowo. Wierzyć w moc ukrytą w najmniejszym.
Ocalić pokorę i oddanie drugiemu by w nas PRZETRWAŁ.