Moment przełomu( Tęsknota Michaela czVI)

Michael-jesteś człowiekiem wiatru- rzekł Adventis
-Twoje życie jest pełne pytań, przychodzę do Ciebie jako odpowiedz, jestem odpowiedzialny.
-Ciekawa reklama, całkiem chwytliwa, ale skąd możesz wiedzieć kim jestem, widząc mnie zaledwie 10 minut?-zapytał zupełnie wybity Michael
-Czasem wystraszy sekunda, w której się odsłaniasz. W tej sekundzie pozwalasz się ocalić, a ja oczekuję cierpliwie tych momentów.Przychodzę by wydobyć Cię z pytań, przychodzę jako odpowiedz.Jestem KIMŚ komu będziesz mógł zaufać, to zaś uwolni Cię od połowy Twych wątpliwości oraz 25% pytań.
-Ciekawa oferta, którą z sekt zatem reprezentujesz?- burknął Michael.
-Twoja podejrzliwość wobec życia i nieufność wobec ludzi jest ogromna, pragniesz miłości ale nie wiesz, że za każdym razem, gdy do Ciebie przychodzi przeprowadzasz nad nią surową lustrację. Dlatego przychodzę jako nieznajomy i dlatego wymykam się wszelkim wyobrażeniom jakie masz na mój temat.
Adventis mówiąc te słowa zaczął z wolna poruszać się na przód, zostawiając Michaela za sobą. Młody wędrowiec zaintrygowany wypowiedzią o przychodzeniu z znienacka nie wiedząc nawet kiedy zaczął poruszać się za Napotkanym Mędrcem, którego wciąż jeszcze uważał za wariata.





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Wycieram nosy cudzym dzieciom

Poszukiwanie własnej wartości.