Spotkanie(tęsknota Michaela czIII)

Stali tak jakąś chwilę, choć Michael zupełnie nie odczuwał upływającego czasu. Minuty stanęły poza nawiasem rzeczywistości, jakiej się przyglądał. Pociągającej go sile, zaskoczeniu. To było tak inne, nie pasujące do całodniowej monotonii i smutku. Czuł, że spotykając się z Tym Patrzącym spotyka się jednocześnie z życiem, które od paru miesięcy sukcesywnie z niego ulatywało. "Ożywiające spotkanie"-pomyślał i zdecydował się przerwać ciszę. 
-Jak Panu na imię?zapytał nieco onieśmielony.
-Mam na imię  Adventis-odparł Napotkany, jestem zainteresowany Twoim światem.
-Moim światem?-odparł Michael 
-Czy może jesteś Kimś, z innego świata?
-Jestem z tego i nie z tego świata, odparł Adventis z delikatnym uśmiechem.
-Skąd przybywasz?
-Pozwól się poznać a Ci opowiem-szepnął Napotkany.

-CZY ZADAJE PYTANIA MOIM ZDUMIENIOM?
-Co/Kto mnie zdumiewa z życiu najbardziej?
-Czy ciekawi mnie świat ludzi/spraw, którzy zadziwiają?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Wycieram nosy cudzym dzieciom

Poszukiwanie własnej wartości.