Prowokacja natury

Wiosna kojarzy się z nowym życiem, po długiej zimie nasze oczy nareszcie mogą się nacieszyć słońcem i zielenią, jednak ten okres trwa krótko...Ostatnio słuchałam wywiadu z Katarzyną Nosowską w którym dzieliła się refleksjami na temat starzenia się, którego doświadcza. Mówiła, że gdy czyta komentarze w internecie na temat zmieniającego się wizerunku wokalistki zespołu "HEY" i napotyka na niezbyt pochlebne słowa podchodzi do tego spokojnie, wie że ten młody człowiek piszący dany niepochlebnie traktujący wygląd Nosowskiej komentarz dojdzie w odpowiednim momencie do punktu w którym ona jest teraz i zmieni sposób patrzenia. Nosowska dotknęła ważnego wątku, wątku przemijalności i faktu procesowości życia. Spodobało mi się to jej patrzenie, było z gruntu Chrześcijańskie, Nosowska pozwala procesowi własnego życia dokonywać się, nie ingeruje jak inne gwiazdy w swój naturalny wygląd, tylko po to by być dłużej "trendy". Wiosna jest piękna, młodość jest piękna, ale życia nie da się zatrzymać w jednym punkcie, ono jest procesem i każdy jego etap ma w tym procesie swoje unikalne znaczenie. Nasze życie jest księgą, nie da się urody młodości zachować na zawsze, bo bohaterowie księgi rosną, dojrzewają i mają w tym życiu jakiś konkretny plan wyznaczony przez Stwórcę. Pytanie. Ilu z nas realizuje ten plan na tyle, by nie czuć frustracji związanej ze sprzedawaniem za plewy tego, do czego jest się stworzonym, mam tu na myśli Miłość, dobroć, życie dla kogoś, cel-misja? Nie ma przypadkowego  życia, każde jedno jest zaplanowane i upragnione przez Boga, każde ma jakiś sens i cel.Każda pora roku ma swój urok i tak samo jest z naszym życiem. Życzę nam wszystkim umiejętności życia w procesie dojrzewania do pełniejszej Miłości, gdyż jak mi się zdaje, to dopiero nadaje naszemu życiu właściwy sens i cel.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Mniej masz-więcej umiesz.

Wycieram nosy cudzym dzieciom