Frustrujący Bóg.



Życie weryfikuje nas  w naszych postawach wobec niego. Stawia w sytuacjach domagających się potwierdzania naszych deklarowanych przekonań. Zdarza się że zawstydza przed nami samymi, frustruje i wciąż okazuje się być większe, niż nasze proste odpowiedzi jakie mamy na jego temat.

To dobrze świadczy o życiu, lepiej jeszcze o jego Dawcy. Wciąż okazuje się większy niż nasza deklarowana znajomość Jego. Wciąż uczysz się Go na nowo. Gdy docierasz do przekonania, że coś o Nim wiesz, bardzo szybko i niezwykle umiejętnie wyprowadza cię z tej ułudy. Po raz kolejny stawia w sytuacji, której totalnie nie przewidziałeś. Bóg nas frustruje, zmusza do myślenia, miesza …Jak bardzo to lubi? Popatrz na Maryję, na jej pomieszane plany, na Józefa, na Piotra i na wielu innych, którzy nigdy nie „planowali” Bożego Zwiastowania. Zwiastowanie mnie frustruje…Zmusza do zmiany kierunku. Dawca życia znowu zaprasza do noszenia Boga pod sercem. Nie potrafię odnaleźć się w tej sytuacji. Czy odpowiem „fiat”?

Komentarze

  1. napisałaś, że życie weryfikuje nasze poglądy, przekonania. Co zrobić, by być przwdziwym ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś na fb miałam w statusie takie stwierdzenie: "Prawda przejawia się w naturalności postaw".

      Usuń
    2. naturalność postaw. Ciekawe, ale na ile realne?

      Usuń
    3. Człowiek nabiera naturalności w procesie dojrzewania, kiedy poznaje kim jest i do czego dąży, oraz konfrontuje to z otaczającym go światem.

      Usuń
  2. czasem ta konfrontacja z otaczającym swiatem jest dołująca. Może lepiej się nie konfrontować, by się nie pogubić w poznawaniu tego kim się jest.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie można poznawać bez spotkania z innością. Człowiek uczy się tego kim jest przez spotkania z tym kim nie jest. To jest właśnie to dojrzewanie i konfrontacja. Ta konfrontacja bywa bolesna, ale bez niej nie ma rozwoju własnej osobowości. Ostatecznie człowiek odkrywa, że nie posiada prawdy i jak ostatnio na Twitterze pisał Benedykt XVI prawdę tę odkrywa dopiero w Tym Który Jest Prawdą, we Wcielonym Logosie, Słowie Boga do ludzkości, którym jest Jezus.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spotkanie z tym kim nie jest? Troche to dziwne. Piszesz ,, z innością", ale ta " inność" nie jest "nikim", ona jest kimś konkretnym. Jak więc uczysz sie Ty, kim jesteś, czy przez spotkanie z tym kim nie jestes ?

      Usuń
    2. Załóżmy, że jakieś dziecko nigdy nie poznałoby ludzi innych niż ono samo, swoich rodziców i tak dalej. Skąd dowiedziałby się o tym, że nie jest ani swoją mamą, ani tatą, ani ciocią, ale że jest ludzkim dzieckiem?

      Usuń
  4. zakładać mozna wiele rzeczy!ale jak Ty poznajesz to Kim jestes ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja? Najbardziej w sytuacjach które mnie zaskakują, no właśnie...frustrują. Wówczas wyłania się ze mnie jakaś prawda o mnie, o moich ograniczeniach i o moich możliwościach. Dobrze, że pragniesz poznawać. To dobry kierunek w życiu. Wiesz...ja bardzo odkrywam to kim jestem gdy sięgam do własnych korzeni, tam się dowiaduję, że jestem, tak jak Ty stworzona na obraz i podobieństwo Boga. To jest jakieś bardzo istotne poznanie tego kim jestem i jaki jest cel mojego bycia tutaj:)

      Usuń
  5. podobieństwo-obraz! co ja mogę mieć z Niego! korzenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież wszyscy mamy historię z której wyrastamy. Ludzkość ma taką historię...korzenie. W naszych duszach odbity jest JEGO obraz, Obraz Pierwszego Ojca-Stwórcy Wszechrzeczy...Niestety często rozmyty obrazem późniejszego, Adama który zgrzeszył i zatarł w sobie to doskonałe podobieństwo. Na szczęście Jezus jest nowym Adamem dzięki któremu możemy odzyskać utracone synostwo Boże.

      Usuń
  6. do usłyszenia w krótce, dziekuję ze miałaś czas

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Wycieram nosy cudzym dzieciom

Poszukiwanie własnej wartości.