Przejdź do głównej zawartości

Zostań odkrywcą.



Widzimy tylko fragment, maleńką cząstkę daną przez Boga. Nasz świat jest światem subiektywnym a nasze oczy patrzą przez pryzmat własnych doświadczeń. W planach Stwórcy jesteśmy mozaiką. On widzi całość, wie że jest dobra. Jednak właśnie to, że jesteśmy mozaiką sprawia, że potrzebujemy  się ze sobą nawzajem komunikować, nasza różność i odrębność wywołuje w nas ciekawość świata drugiego człowieka. Zróżnicowanie to bywa jednak zbyt często przyczyną konfliktów. Nasza wzajemna komunikacja posiada jakieś szczeliny, przez które płynie osąd wobec drugiego i odgórne negatywne, bądź też zbyt idealistyczne spojrzenia na bliźniego. Dlatego tak ważną cechą jest ciekawość świata drugiej osoby oraz elastyczność. Popełniamy zbyt często błąd skostniałych sposobów postępowania wobec pewnych osób o których z góry wiemy „jacy są”. Ciekawość drugiego człowieka, jest cechą ludzi świętych, pozostawia bowiem drugiemu pole do twórczości, nie wkłada w gotowe szablony. Na tym polega ich świętość, że szukają oni Oblicza Chrystusa, w twarzach spotykanych przez siebie ludzi. Poszukiwanie tego Oblicza Boga w człowieku jest zadaniem porywającym. Zdarza się często, że nawet sam nosiciel nie odkrył Jezusowego Oblicza w głębinach własnej duszy. Zafascynowany odkrywca-ewangelizator, staje się wówczas pierwszym ogniwem dla odkryć człowieka. To właśnie brak świadomości tego, do Kogo jesteśmy podobni sprawia, że czujemy się nie godni, mało warci i nieciekawi. Dziś jednak nie ma innej drogi do Chrystusa, jak tylko ta która wiedzie przez człowieka, o czym tak pięknie mówił bł. Jan Paweł II. O czym pisała Sł. B. M. Paula Zofia Tajber, założycielka mojego Zgromadzenia Zakonnego. Świat i człowiek odrodzi się tylko wtedy, gdy każdy  stanie się eu angelos – Dobrą Nowiną o Jezusie, odkrywając prawdę że On, Bóg i Pan cicho mieszka w głębinach ludzkiej duszy.

Komentarze

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Odkąd usunęłam Fb miało mnie być tu więcej...Nawet obiecywałam. Prawda jest taka, że dzięki odcięciu facebookowej pępowiny doświadczam cudownej wolności od internetu. Korzystam z niego o wiele rzadziej i nie marnuję tyle czasu, poza tym wydaje się, że jestem zdrowsza psychicznie. 

Czuję się o wiele spokojniejsza i mniej zabiegana, łatwiej mi wrócić do harmonii z samą sobą. To są fakty przetestowane na własnej skórze. Odkąd "rzuciłam" facebooka bardziej angażuję się w PRAWDZIWE życie, w ludzi i ich sprawy. Bardziej jestem ze wspólnotą i więcej czasu poświęcam ludziom. Potrafię dać komuś więcej swojego czasu.

Moi drodzy. Wiem, że brzmi to trochę jak przechwałki. Szczerze powiem, że trochę gryzło mnie sumienie, że nie piszę nic na blogu. Z drugiej strony...Naprawdę nie chcę, by chodziło tylko o liczbę wejść na bloga i popularność. 

Wiem, że są tu moi przyjaciele. Ludzie, którzy czytają bloga bo gdzieś tam, na jakimś etapie życia zetknęli się ze mną i polubili. Biblia mówi "po…

Odkąd oddycham Słowem lepiej Cię słyszę.

Zastanawiam się nad moim sposobem wyrażania się. Czy kiedykolwiek o tym myślałeś? Nasza mowa nas rzeczywiście „zdradza”-że nieco żartobliwie nawiążę do sytuacji Piotra na dziedzińcu Piłata.
Wystarczy się wsłuchać w to co mówi drugi człowiek, a jeśli mam przenikliwy umysł potrafię wywnioskować wiele na temat jego pragnień, zranień i trudności.
Mowa nas zdradza…
Kiedy dłużej słuchamy odkrywamy tajemnicę mówiącego. Pozwalając się wypowiedzieć odkrywamy człowieka.
Jakże ważnym jest umiejętność słuchania!
W istocie, mimo coraz liczniejszych kursów komunikacji interpersonalnej słuchamy siebie nawzajem za mało i źle. Osobiście to odkrywam! Źle słucham, często zagaduję sobą i nie daję w rozmowie przestrzeni milczeniu. To milczenie jest przecież tak ważne!!!
Boimy się jednak pozostać z kimś bez słowa, to nas krępuje, natrętnie cisną się wówczas do głowy przeróżne pytania lub opowieści. To błąd!
Modlitwa kontemplacyjna uczy słuchania dużo bardziej niż jakikolwiek trening komunikacji. Dzieje się tak, …

Dbałość, miłość, pielęgnacja...słów kilka na temat rozwoju więzi.

Gdyby nie spotkanie z kilkoma osobami wszystko byłoby inaczej…Myślę o tym, że w życiu tak bardzo istotne są relacje. Ogólnie więzi, które zawieramy.
Może nie jestem jakaś bardzo stara…ale tak teraz mam, że patrzę z perspektywy. Widzę, jak konkretne spotkania, z konkretnymi ludźmi wpłynęły na to kim jestem, co robię, jaki jest standard mojego samopoczucia.
Jakby nie było, ludzi spotykamy od początku…Ledwo wyjdziemy z łona matki. Tak bardzo relacje rzutują na to jaki jest nasz świat. To wręcz oszałamiające…Prawdą się okazuje przysłowie „kto z kim przystaje takim się staje” i jakaś niezwykła mądrość jest w biblii, kiedy mówi ona o tym, by unikać przewrotnych i złych. Już w psalmie 1 czytamy, że „błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych, nie wkracza na drogą szyderców”. Lecz…czy to oznacza, że mam uważać niektórych za gorszych i nimi gardzić?-Bynajmniej. Biblia pokazuje w ten sposób o wiele głębszą prawdę. Chodzi w niej o to, by głębokie, przyjacielskie relacje budować z…