Spróchniały Dziad i opóźniona mądrość ( cz IV )



Tamto spotkanie z sobą samym dało Spróchniałemu Dziadowi wiele do myślenia, przede wszystkim nie wiadomo z jakiej przyczyny przypomniało się mu o tym co powiedział do niego jego ojciec zanim otworzył bramy Królestwa Oaz. Mówił mu: „ Synu, cała mądrość jaką pragnę Ci przekazać ukrywa się w krótkiej sentencji, tak krótkiej byś mógł ją dobrze zapamiętać;- sztuką życia jest umiejętność pozostawania dwa kroki do tyłu”. Teraz Spróchniały rozmyślał nad tym, że właściwie nigdy nie zrozumiał sensu tych słów, były przecież tak nie współczesne. Większość życia spędził na gonitwie za władzą, sukcesem i pieniędzmi. Pozostawanie w tej kwestii dwa kroki do tyłu równa się przegranej. Gdy grasz na giełdzie musisz wręcz być przewidującym dwa kroki do przodu, bycie do tyłu oznacza porażkę. Stojąc jednak w Bramie tego samego Królestwa, spotkawszy już się z wewnętrznym i zapomnianym dzieckiem, jakby zaczynał rozumieć. Ten tylko pozostaje w kontakcie ze sobą, kto nie utracił więzi z mieszkającym w nim  dzieckiem. To zaś oznacza bycie zawsze trochę do tyłu, jakby nieco w przeszłości. Nie jest to jednak życie przeszłością, lecz jakaś partycypacja, nałożenie obrazów – jak w lustrze sadzawki, w którym na odbicie własnej starej twarzy, nałożył się obraz dziecka którym był. Pośpiech więc bywa wrogiem mądrości, nie zdąży człowiek zauważyć tego co się nakłada, na obraz widziany teraz, nie ma czasu ujrzeć drugiego dna. Być może dlatego dziś tak niewielu ludzi rozumie swój własny udział w tajemnicy Bożego Narodzenia.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Mniej masz-więcej umiesz.

Wycieram nosy cudzym dzieciom