Przejdź do głównej zawartości

Odszedł...



Oblicze Jezusa jest wkomponowane w Twoją duszę i nosisz w sobie Jego ślad. Boskie Oblicze, dziś znieważone, i umęczone łagodne i pokorne. Pośród całego chaosu życia, delikatnie tli się w Tobie, niczym płomyk świecy. Bo jest światłem…Wielki Piątek, to czas zgaszonej świecy. Bóg umiera…Jest to czas, symbolizujący całą tragedię ludzkości i każdego pojedynczego człowieka. Oznacza to, że dziś wspominamy coś najtragiczniejszego. Znaczy to też, że życie zawiera w sobie pierwiastek ciemności. Boskie Oblicze w Twojej duszy bywa zasłonięte i jego płomień zdaje się być przygaszony… Mam na myśli każdy Twój kryzys, zwątpienie…depresję. Słowo kryzys pochodzi od greckiego krinein, - rozdzielenie, odsiewanie, rozstrzyganie. Wielki Piątek, to czas przesiewania ziarna od plew, czas zasłoniętego Oblicza. W przeciągu całego życia, doświadczamy tego wielokrotnie, czas przesiewu ideałów i konfrontacji ich z rzeczywistością. Jezus musiał odejść, i uczniowie potrzebowali czasu, gdy był zamknięty w więzieniu, by odczuli brak obecności Oblicza Przyjaciela. To był ich pierwszy dramat. Lecz właśnie on pomógł im odszukać Twarz Jezusa w nich samych. Dotąd był z nimi cały czas, a nawet jeśli się oddalał, wiedzieli, że niedługo wróci. Teraz powoli docierało do nich, że mogą już nie ujrzeć Go więcej żywego. Każdy z nas wezwany jest do przejścia przez tego rodzaju kryzys, by przenieść własną uwagę z tego co wokół nas świadczy o Jezusie, z widzialnych i doświadczalnych znaków Jego obecności na Jego obecność w naszych duszach…Taką cichą i pokorną, codzienną i bardzo oczywistą. Znaczy to, przejście z poszukiwań bycia z Kimś kogo nazywają Królem, kogo widać i słychać, do wierności Komuś, kogo nie widać, kto bywa tak bardzo ukryty w nas i kto mieszka w naszej skalanej grzechem duszy. Taka wierność rodzi się właśnie z kryzysu, poczucia braku Jego działania z mocą w naszym życiu. Gdy czujemy się opuszczeni i zdani na własne siły, On pokazuje nam, że nic bez Niego nie możemy uczynić. Nie potrafimy kochać, służyć, przebaczać. Potrzebujemy odkryć Jego Twarz w naszej duszy, w nas samych i działać już nie własną siłą lecz Jego Łaską.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Odkąd oddycham Słowem lepiej Cię słyszę.

Zastanawiam się nad moim sposobem wyrażania się. Czy kiedykolwiek o tym myślałeś? Nasza mowa nas rzeczywiście „zdradza”-że nieco żartobliwie nawiążę do sytuacji Piotra na dziedzińcu Piłata.
Wystarczy się wsłuchać w to co mówi drugi człowiek, a jeśli mam przenikliwy umysł potrafię wywnioskować wiele na temat jego pragnień, zranień i trudności.
Mowa nas zdradza…
Kiedy dłużej słuchamy odkrywamy tajemnicę mówiącego. Pozwalając się wypowiedzieć odkrywamy człowieka.
Jakże ważnym jest umiejętność słuchania!
W istocie, mimo coraz liczniejszych kursów komunikacji interpersonalnej słuchamy siebie nawzajem za mało i źle. Osobiście to odkrywam! Źle słucham, często zagaduję sobą i nie daję w rozmowie przestrzeni milczeniu. To milczenie jest przecież tak ważne!!!
Boimy się jednak pozostać z kimś bez słowa, to nas krępuje, natrętnie cisną się wówczas do głowy przeróżne pytania lub opowieści. To błąd!
Modlitwa kontemplacyjna uczy słuchania dużo bardziej niż jakikolwiek trening komunikacji. Dzieje się tak, …

Dbałość, miłość, pielęgnacja...słów kilka na temat rozwoju więzi.

Gdyby nie spotkanie z kilkoma osobami wszystko byłoby inaczej…Myślę o tym, że w życiu tak bardzo istotne są relacje. Ogólnie więzi, które zawieramy.
Może nie jestem jakaś bardzo stara…ale tak teraz mam, że patrzę z perspektywy. Widzę, jak konkretne spotkania, z konkretnymi ludźmi wpłynęły na to kim jestem, co robię, jaki jest standard mojego samopoczucia.
Jakby nie było, ludzi spotykamy od początku…Ledwo wyjdziemy z łona matki. Tak bardzo relacje rzutują na to jaki jest nasz świat. To wręcz oszałamiające…Prawdą się okazuje przysłowie „kto z kim przystaje takim się staje” i jakaś niezwykła mądrość jest w biblii, kiedy mówi ona o tym, by unikać przewrotnych i złych. Już w psalmie 1 czytamy, że „błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych, nie wkracza na drogą szyderców”. Lecz…czy to oznacza, że mam uważać niektórych za gorszych i nimi gardzić?-Bynajmniej. Biblia pokazuje w ten sposób o wiele głębszą prawdę. Chodzi w niej o to, by głębokie, przyjacielskie relacje budować z…

Ocalić Małego.

Bóg to prostota i kruchość mały jest i goły bezdomny i w tułaczce.
Mały w świecie naszych urojonych wielkości na chwilę co rok zwraca na siebie nasze oczy.
Więc Go zechciejmy zauważyć Przyjąć do siebie nie tylko na święta.
Zacząć zupełnie na nowo. Wierzyć w moc ukrytą w najmniejszym.
Ocalić pokorę i oddanie drugiemu by w nas PRZETRWAŁ.