Szansa na sukces...

Jak dojść do sukcesu?
Nie potrzeba nic więcej jak tylko jednego. Zanurzenia w głębinach duszy, odnalezienia tam Boga i…UWAGA…Otwarcia…Wiary w to że jest w Tobie wszechmogący. Że może w tobie zdziałać absolutnie WSZYSTKO!!!!Nie Twoją mocą… lecz jedynie przez Twoją wiarę…On mieszka cicho w tajemnej otchłani twej duszy…Chce być odkryty, znaleziony. Pomyśl…Bóg pragnący by go Ktoś znalazł. Cóż to za subtelny Bóg. ..!!!!Uwierz, że Jego mocą , możesz WSZYSTKO.

Komentarze

  1. Nie zawsze człowiek ma taką wiarę, taką ufność...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda...ale wiesz...wiara umacnia się w momentach próby...To że wątpimy nie jest złe...Wątpliwości nas jakoś ogałacają, pokazują słabość i dzięki temu, jeśli czynimy coś mocą Jezusa żyjącego w nas, to wiemy, że to nie nasza zasługa, lecz Jego łaska.

      Usuń
  2. Siostro dlaczego tak trudno oprzeć się na tej mocy żyjącego w nas Jezusa i tak bardzo męczymy się sami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są takie pytania, na których odpowiedz jest po części tajemnicą... Jedyne co mogą odpowiedzieć, to, że człowiek zraniony grzechem posiada mniejszą zdolność zawierzenia Bogu. Bóg jednak potrafi tę zdolność w nas odrestaurować poprzez doświadczenie oczyszczenia, poprzez cierpienie duchowe, przez ciemność intelektu w końcu gdy się temu oczyszczeni poddamy, dostrzeżemy, że Jedynie Bóg jest w nas sprawcą i chcenia i działania. Wówczas, jest szansa, że zdamy się na Niego w pełni. Takie doświadczenia było udziałem świętych. Wszyscy przecież jesteśmy powołani do świętości...Zaufanie to trudna lekcja. Pozdrawiam:)

      Usuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Mniej masz-więcej umiesz.

Wycieram nosy cudzym dzieciom