Chrześcijanin na detoksie

                To uderzyło w nas wszystkich. I nosząc brzemię tego wciąż każdy z nas nie dowierza temu, że jest dobry. Dobry czyli posiadający wartość. Zło nie ma wartości, ono imituje dobro, dając fałszywą wartość. Stąd  istnieją ludzie, których uważamy za pewnych siebie, lecz nie są oni pewni swej faktycznej wartości. Właśnie na tym polega zasadnicza istota piętna grzechu pierworodnego. Bo szatan w raju po raz pierwszy poddał w wątpliwość wartość człowieka. Odkąd daliśmy się na to nabrać, zaczęła nam towarzyszyć wiernie, krok za krokiem tajemnicza nieznajoma. Zrodzona z utraconej pewności siebie i chęci zyskania na nowo wartości. Zrodzona z chęci zakwestionowania grzechu. A na imię jej PYCHA.
                Sprawia, że ciągle gramy kogoś, kim chcielibyśmy być. Wstrzykuje z wolna w nasz duchowy organizm wirus wewnętrznego alzheimera. I nie pamiętamy już kim tak naprawdę jesteśmy. Zapominamy o wartości jaką posiadamy i tracimy wzrok. Bywa, że trucizna pychy wywołuje też liczne halucynacje odnośnie własnej wielkości bądź bycia „niczym”. Wszystko z braku prawdy.
                Tak to w niektórych przypadkach dążymy do „bycia kimś” i jesteśmy o tym najśmielej przekonani, że to, co mamy teraz to namiastka tego na co tak naprawdę zasługujemy. Pycha wciąż pokazuje nam urojonych rywali, i tych co robią przecież gorzej a są na lepszym stanowisku. Halucynacje…Duchowy obłęd, straszna zaraza duszy. Zabija powoli resztki zdrowego rozsądku i powoduje zanik kontaktu z własnymi uczuciami. Sklerokardia - skleroza serca.
                Większość z nas ją ignoruje, pozwalając rozwijać się jej bakteriom w duchowych organizmie. Bywa długo niegroźna. Jej atak najczęściej występuje równocześnie z uzyskaniem możliwości kierowania własnym życiem lub życiem innych bez wcześniejszych ograniczeń. Mówi się więc, że człowieka poznaje się naprawdę jakim jest wówczas gdy dostaje jakieś stanowisko. I dużo w tym prawdy.
                Stąd proponuję Franciszkową profilaktykę. Idźmy jak radzi papież zawczasu do szpitala, dopóki sklerokardia-duchowy alzheimer nie da pierwszych objawów. Na zastrzyk pychy jest antidotum. Idźmy na detoks Miłosierdzia, ono zwycięża pychę i jej pochodne czyli wszelkie odmiany grzechu, od najlżejszego po najcięższy przypadek. Uwierzmy w Kościół-szpital. I zrozummy: wszyscy tu jesteśmy na detoksie Miłosierdzia. Pozwólmy Jezusowi by podłączył nam kroplówkę kojącej prawdy. Kroplówkę o zawartości piękna, niech piękno jakie jest nam ofiarowane na nowo wsączy się w nasze żyły. I stańmy się nowi, pokorni i piękni.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Wycieram nosy cudzym dzieciom

Poszukiwanie własnej wartości.