Przejdź do głównej zawartości

On chce się wcielać...



Duchowość Matki Tajber można by określić duchowością wcielenia. Bardziej jeszcze duchowością Słowa wcielonego. Jej pragnieniem jest otworzyć nas na Wcielenie (nie bez przyczyny przez duże W). To znaczy, że w życiu każdego z nas dokonało się zwiastowanie. Jutrzenka Bożego życia w nas zabłysła kiedy nieświadomi niczego zostaliśmy zaniesieni przez naszych rodziców do chrztu. Słowo zostało nam zwiastowane. Chrzest zapisał to Słowo głęboko w nas. Czy jednak otwarliśmy się na to zwiastowanie? Czy Słowo nas zamieszkało? Czy go dopuściliśmy do głosu? Czy może w nas stawać się ciałem?

Co to oznacza?
Życie Boga w nas jest faktem. Jeśli przyjęliśmy chrzest to On w nas mieszka. Czasem jednak nie dajemy mu zbyt komfortowych warunków życia. Nasz grzech zamyka go w więzieniu naszych dusz. On zaś chcę być w nas wolny. Pragnie działać w nas i przez nas co tylko zapragnie.

Ach ta nasza wolna wola!
No właśnie! Gdyby nie ona nie byłoby problemu…Tymczasem Bóg dając nam wolność wyboru ukazał nam jak bardzo serio nas traktuje i jak bardzo nam ufa…Jego wcielanie w nas nie dokonuje się bez naszego przyzwolenia. Dosłownie bez oddawania  Mu po kawałku naszej tak ukochanej przez nas woli. Mocniej bez ofiarowania wolności. Tego wszystkiego do czego mam prawo i co sprawia, że mam poczucie kierowania własnym życiem. To takie ludzkie...

Kiedy on się zaczyna wcielać w Ciebie…
Zaczynasz czuć się nieswojo ( w końcu tracisz „swojość” na rzecz „Innego”), czujesz jednak Jego Miłość, a może bardziej wiesz o niej aniżeli ją odczuwasz. Ta błogosławiona wiedza miłości pomaga zapomnieć siebie. I tylko ta Miłość może nas skłonić do takiego ryzyka. Ona zaprasza do łagodności Baranka, czyni Cię coraz mocniej obrazem Miłosiernego, choć pochodzisz z Samarii (czujesz że nie zasłużyłeś). I doświadczasz, że łagodność tej Miłości, której musiała ustąpić Twoja walka o swoje zaczyna drążyć w otaczającym Cię świecie niewidzialne tuneliki dla Bożej łaski…Jego życie poczęte w Tobie chce płynąć dalej. Cudowna płodność Miłości.

Komentarze

  1. Dlaczego siostra pisze ,, nieswojo" może coś bliżej na ten temat? dziękuje i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaproszenie do przemiany duchowej, czyli zaproszenie na drogę zjednoczenia z Bogiem jest zaproszeniem do powrotu do Boga, do powrotu do tego kim byliśmy zanim popadliśmy w grzech. Poczucie że jest nieswojo wypływa z nowej jakości życia do jakiej zaprasza tu Pan Bóg, jest to jakość podobna do tej jaką człowiek posiada pierwotnie, z racji stworzenia z miłości do życia.

      Usuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Odkąd usunęłam Fb miało mnie być tu więcej...Nawet obiecywałam. Prawda jest taka, że dzięki odcięciu facebookowej pępowiny doświadczam cudownej wolności od internetu. Korzystam z niego o wiele rzadziej i nie marnuję tyle czasu, poza tym wydaje się, że jestem zdrowsza psychicznie. 

Czuję się o wiele spokojniejsza i mniej zabiegana, łatwiej mi wrócić do harmonii z samą sobą. To są fakty przetestowane na własnej skórze. Odkąd "rzuciłam" facebooka bardziej angażuję się w PRAWDZIWE życie, w ludzi i ich sprawy. Bardziej jestem ze wspólnotą i więcej czasu poświęcam ludziom. Potrafię dać komuś więcej swojego czasu.

Moi drodzy. Wiem, że brzmi to trochę jak przechwałki. Szczerze powiem, że trochę gryzło mnie sumienie, że nie piszę nic na blogu. Z drugiej strony...Naprawdę nie chcę, by chodziło tylko o liczbę wejść na bloga i popularność. 

Wiem, że są tu moi przyjaciele. Ludzie, którzy czytają bloga bo gdzieś tam, na jakimś etapie życia zetknęli się ze mną i polubili. Biblia mówi "po…

Odkąd oddycham Słowem lepiej Cię słyszę.

Zastanawiam się nad moim sposobem wyrażania się. Czy kiedykolwiek o tym myślałeś? Nasza mowa nas rzeczywiście „zdradza”-że nieco żartobliwie nawiążę do sytuacji Piotra na dziedzińcu Piłata.
Wystarczy się wsłuchać w to co mówi drugi człowiek, a jeśli mam przenikliwy umysł potrafię wywnioskować wiele na temat jego pragnień, zranień i trudności.
Mowa nas zdradza…
Kiedy dłużej słuchamy odkrywamy tajemnicę mówiącego. Pozwalając się wypowiedzieć odkrywamy człowieka.
Jakże ważnym jest umiejętność słuchania!
W istocie, mimo coraz liczniejszych kursów komunikacji interpersonalnej słuchamy siebie nawzajem za mało i źle. Osobiście to odkrywam! Źle słucham, często zagaduję sobą i nie daję w rozmowie przestrzeni milczeniu. To milczenie jest przecież tak ważne!!!
Boimy się jednak pozostać z kimś bez słowa, to nas krępuje, natrętnie cisną się wówczas do głowy przeróżne pytania lub opowieści. To błąd!
Modlitwa kontemplacyjna uczy słuchania dużo bardziej niż jakikolwiek trening komunikacji. Dzieje się tak, …

Mniej masz-więcej umiesz.

Kochani Umiar nas uzdalnia, nadmiar nas zubaża. Serio! Prosty przykład zaczerpnięty jest z mojego dnia-dnia dzisiejszego-dodać warto.
Nie jestem muzykiem ale gram na gitarze, ładne 20 lat. Otrzymaną  jako nastolatka gitarę darzę szczególnym sentymentem. Jest już masakrycznie poobijana, podrapana, do żywego drzewa obdarta z lakieru niedelikatnym gestem kostki. Dwa razy zmieniane siodełko ( próg nr 0), lakierowana dwa razy na własną rękę ( czy raczej własną ręką).
Dziś przegrała w starciu z moim uczniem z klasy III (SP).Straciła klucz-złamał się(kawał żelaza-dodać trzeba).
Kochani, myślałam, że to już koniec…Że nie pogram, aż do kolejnej próby uratowania kultowego instrumentu, oczywiście w oparciu o własne zdolności lutnicze ;)
Kiedy pierwszy raz zmieniałam próg-nie miałam pojęcia, że to mi się uda. Dziś podobnie stało się z kluczem. Otóż…”Nie pogram do momentu zakupu nowych maszynek z kluczami”-pomyślałam ze smutkiem.
No ale coś mnie podkusiło i stwierdziłam, że wcale nie trzeba stroić gitar…