Przejdź do głównej zawartości

Konsekrowanym być...

Dziś się zaczęło…Coś co sprawia mi nieopisaną radość. Czuję, że wzbudza ją we mnie Duch Święty, gdyż on jest dawcą radości. Rozpoczęliśmy rok życia konsekrowanego. Rok poświęcony tej formie życia, która w sposób szczególny polega na naśladowaniu Jezusa Chrystusa, czystego, ubogiego i posłusznego.

Postanowiłam razem z Wami czytać i komentować fragmenty dokumentów kościelnych poświęconych życiu konsekrowanemu. Jak również dzieła doświadczonych „wyg” czyli tych, którzy drogę rad ewangelicznych przebyli nieco przed nami.

Na początek fragmencik z Perfrctae caritatis –jest to dekret Soboru Watykańskiego II, dekret o przystosowanej odnowie życia konsekrowanego. Właśnie obchodzimy 50 rocznicę powołania dekretu do życia i to jest też jedna z przyczyn, dla których ten rok przebiega pod znakiem ślubów zakonnych.

Czytamy: To oddanie się Bożej służbie powinno w nich przynaglać i krzepić ćwiczenie się w cnotach, zwłaszcza w pokorze i posłuszeństwie, męstwie i czystości, przez które uczestniczy się w wyniszczeniu Chrystusowym (por. Flp 2,7-8), a równocześnie w Chrystusowym życiu według ducha (por. Rz 8,1- 13). Przeto zakonnicy wierni swej profesji, opuszczając wszystko dla Chrystusa (por. Mk 10,28), niech idą za Nim (por. Mt 19,21) jako za Tym, który jest jedynie konieczny, słuchając Jego słów (por. Łk 10,39) i troszcząc się o Jego sprawy (por. 1 Kor 7,32).

Poruszają mnie tu słowa: Uczestnictwo w wyniszczeniu Chrystusowym, oraz ćwiczenie w cnotach. Zakonność to w myśl M. Pauli Zofii Tajber przyodziewanie się w Chrystusa, ozdabianie własnej duszy cnotami duszy Chrystusowej. Jest to proces wyniszczania własnego "ja" aby Jezus objawił swoje życie we mnie.

Potrzebna jest tu asceza…umiejętność umierania sobie. Umierania własnym żądzom. Jan od Krzyża nazywa to apetitos- apetyty zmysłów. Odrywają nas one od wewnętrznego sanktuarium, od miejsca, w którym mieszka sam Bóg. Te zmysłowe smaki są dla osób konsekrowanych prawdziwym polem walki, lecz zwalczając je powoli zaczyna w duszy panować błogi pokój . Obecność Boża.

Zapraszam wszystkich czytających mojego bloga do modlitwy w intencji zakonów o przystosowaną odnowę dla nas.

Komentarze

  1. wyniszczenie kojarzy mi się się z Wydaniem siebie bliźniemu który żyje obok mnie, bez mojego kalkulacyjnego planu na jego życie, do którego kuszą mnie, moje nieogarnięte potrzeby. Życie Ewangelią jest dla pokornych sercem. Wszystkim konsekrowanym tego życzymy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj najtrudniej jest kochać i wydawać życie dla tych, którzy są najbliżej.

      Usuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Odkąd oddycham Słowem lepiej Cię słyszę.

Zastanawiam się nad moim sposobem wyrażania się. Czy kiedykolwiek o tym myślałeś? Nasza mowa nas rzeczywiście „zdradza”-że nieco żartobliwie nawiążę do sytuacji Piotra na dziedzińcu Piłata.
Wystarczy się wsłuchać w to co mówi drugi człowiek, a jeśli mam przenikliwy umysł potrafię wywnioskować wiele na temat jego pragnień, zranień i trudności.
Mowa nas zdradza…
Kiedy dłużej słuchamy odkrywamy tajemnicę mówiącego. Pozwalając się wypowiedzieć odkrywamy człowieka.
Jakże ważnym jest umiejętność słuchania!
W istocie, mimo coraz liczniejszych kursów komunikacji interpersonalnej słuchamy siebie nawzajem za mało i źle. Osobiście to odkrywam! Źle słucham, często zagaduję sobą i nie daję w rozmowie przestrzeni milczeniu. To milczenie jest przecież tak ważne!!!
Boimy się jednak pozostać z kimś bez słowa, to nas krępuje, natrętnie cisną się wówczas do głowy przeróżne pytania lub opowieści. To błąd!
Modlitwa kontemplacyjna uczy słuchania dużo bardziej niż jakikolwiek trening komunikacji. Dzieje się tak, …

Dbałość, miłość, pielęgnacja...słów kilka na temat rozwoju więzi.

Gdyby nie spotkanie z kilkoma osobami wszystko byłoby inaczej…Myślę o tym, że w życiu tak bardzo istotne są relacje. Ogólnie więzi, które zawieramy.
Może nie jestem jakaś bardzo stara…ale tak teraz mam, że patrzę z perspektywy. Widzę, jak konkretne spotkania, z konkretnymi ludźmi wpłynęły na to kim jestem, co robię, jaki jest standard mojego samopoczucia.
Jakby nie było, ludzi spotykamy od początku…Ledwo wyjdziemy z łona matki. Tak bardzo relacje rzutują na to jaki jest nasz świat. To wręcz oszałamiające…Prawdą się okazuje przysłowie „kto z kim przystaje takim się staje” i jakaś niezwykła mądrość jest w biblii, kiedy mówi ona o tym, by unikać przewrotnych i złych. Już w psalmie 1 czytamy, że „błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych, nie wkracza na drogą szyderców”. Lecz…czy to oznacza, że mam uważać niektórych za gorszych i nimi gardzić?-Bynajmniej. Biblia pokazuje w ten sposób o wiele głębszą prawdę. Chodzi w niej o to, by głębokie, przyjacielskie relacje budować z…

Ocalić Małego.

Bóg to prostota i kruchość mały jest i goły bezdomny i w tułaczce.
Mały w świecie naszych urojonych wielkości na chwilę co rok zwraca na siebie nasze oczy.
Więc Go zechciejmy zauważyć Przyjąć do siebie nie tylko na święta.
Zacząć zupełnie na nowo. Wierzyć w moc ukrytą w najmniejszym.
Ocalić pokorę i oddanie drugiemu by w nas PRZETRWAŁ.