Przejdź do głównej zawartości

Odsuńcie kamień!



Też tak masz?...Że niektóre trudne przyzwyczajenia są  tak zrosłe z Tobą, że trudno sobie wyobrazić życie bez niech? Ja mam takich sporo. Pocieszyła mnie jednak postawa Marty. W Ewangelii opisu wskrzeszenia Łazarza Marta, wypowiada do Jezusa słowa, które świetnie oddają stan przyzwyczajenia do grzechu. „ JUŻ CUCHNIE”- mówi do Jezusa.

Rzeczywiście. My dobrze o tym wiemy, że pewne przyzwyczajenia do nieewangelicznego sposobu życia cuchną. Można powiedzieć, śmierdzą trupem. Nie bardzo chcemy wpuszczać tam Jezusa. Nie chcemy by poczuł ten odór…Wolimy jak wącha perfumowane sztuczne kwiaty naszych wzniosłych słów skierowanych do Niego. Albo…jak COŚ zrobimy.

„Gdzie go położyliście”-Pyta Jezus. To jest pytanie o mój grzech. Grób jest konsekwencją grzechu. Gdyby nie on, żylibyśmy nadal w raju…Pokaż mi gdzie jest Twój grób-prosi Jezus. I cóż – Łazarz, już nie mógł sam pokazać. Pokazują Żydzi…Marta i Maria nadal owładnięte są klimatem jakiegoś brzydkiego zapachu. Bo grzech, brzydko pachnie.

Być może dzisiaj, mogę pokazać Jezusowi mój grób…Zanim się w nim znajdę. Dobrze znam niektóre porażki mojego życia. Wiem, co nie ładnie w nim pachnie. Reakcja Jezusa na śmierć to łzy…On widzi całą tragedię następstw grzechu w historii świata i mojej osobistej historii życia.

Jezus przyszedł aby nas wskrzesić. Wydobyć z grobów. Nie lękajmy się …On nas wywiódł z niewoli.
Pytanie jest zawsze skierowane w naszą stroną… „gdzie go położyliście?” .Pokażmy Panu naszą śmierć. Pokażmy Mu nasz grzech.

To jest właśnie kamień o którym mowa…Odsuńcie kamień. To są słowa skierowane do Żydów. Bo my dobrze wiemy, że łatwiej się zasłonić kamieniem. On jest ciężki jak nasz wstyd, nasze wyrzuty sumienia, nasz lęk, poczucie winy. I żeby odsunąć kamień z grobu Łazarza potrzebne były dłonie Żydów. Człowiek potrzebuje innych, by oddramatyzować własne poczucie klęski. Wspólnota jest właśnie po to, ona pokazuje miejsce grobu-to charakter wspomagająco-napominający. Na tym jednak nie może kończyć się rola wspólnoty. Ona nie może być jedynie niemym obserwatorem-sędzią. Wspólnota która kocha winna zakasać rękawy i pomóc odsunąć głaz wstydu z naszego grobu. To jest dojrzała wspólnota. O taka się módlmy. Kościół jest tą wspólnotą.

Komentarze

  1. Świetny wpis. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś ktoś bliski memu sercu powiedział mi "pachniesz trupem"...Od tej pory staram się na bieżąco dbać o duchową higienę. Co jakiś czas trzeba się odświeżyć. Za to nie dawno moja uczennica stwierdziła, ze pachnę Kościołem...Cóż jakoś wolę to ...Dlatego tęsknię do konfesjonału, wiem że tam są najlepsze perfumy dla duszy :)

      Usuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Odkąd usunęłam Fb miało mnie być tu więcej...Nawet obiecywałam. Prawda jest taka, że dzięki odcięciu facebookowej pępowiny doświadczam cudownej wolności od internetu. Korzystam z niego o wiele rzadziej i nie marnuję tyle czasu, poza tym wydaje się, że jestem zdrowsza psychicznie. 

Czuję się o wiele spokojniejsza i mniej zabiegana, łatwiej mi wrócić do harmonii z samą sobą. To są fakty przetestowane na własnej skórze. Odkąd "rzuciłam" facebooka bardziej angażuję się w PRAWDZIWE życie, w ludzi i ich sprawy. Bardziej jestem ze wspólnotą i więcej czasu poświęcam ludziom. Potrafię dać komuś więcej swojego czasu.

Moi drodzy. Wiem, że brzmi to trochę jak przechwałki. Szczerze powiem, że trochę gryzło mnie sumienie, że nie piszę nic na blogu. Z drugiej strony...Naprawdę nie chcę, by chodziło tylko o liczbę wejść na bloga i popularność. 

Wiem, że są tu moi przyjaciele. Ludzie, którzy czytają bloga bo gdzieś tam, na jakimś etapie życia zetknęli się ze mną i polubili. Biblia mówi "po…

Odkąd oddycham Słowem lepiej Cię słyszę.

Zastanawiam się nad moim sposobem wyrażania się. Czy kiedykolwiek o tym myślałeś? Nasza mowa nas rzeczywiście „zdradza”-że nieco żartobliwie nawiążę do sytuacji Piotra na dziedzińcu Piłata.
Wystarczy się wsłuchać w to co mówi drugi człowiek, a jeśli mam przenikliwy umysł potrafię wywnioskować wiele na temat jego pragnień, zranień i trudności.
Mowa nas zdradza…
Kiedy dłużej słuchamy odkrywamy tajemnicę mówiącego. Pozwalając się wypowiedzieć odkrywamy człowieka.
Jakże ważnym jest umiejętność słuchania!
W istocie, mimo coraz liczniejszych kursów komunikacji interpersonalnej słuchamy siebie nawzajem za mało i źle. Osobiście to odkrywam! Źle słucham, często zagaduję sobą i nie daję w rozmowie przestrzeni milczeniu. To milczenie jest przecież tak ważne!!!
Boimy się jednak pozostać z kimś bez słowa, to nas krępuje, natrętnie cisną się wówczas do głowy przeróżne pytania lub opowieści. To błąd!
Modlitwa kontemplacyjna uczy słuchania dużo bardziej niż jakikolwiek trening komunikacji. Dzieje się tak, …

Mniej masz-więcej umiesz.

Kochani Umiar nas uzdalnia, nadmiar nas zubaża. Serio! Prosty przykład zaczerpnięty jest z mojego dnia-dnia dzisiejszego-dodać warto.
Nie jestem muzykiem ale gram na gitarze, ładne 20 lat. Otrzymaną  jako nastolatka gitarę darzę szczególnym sentymentem. Jest już masakrycznie poobijana, podrapana, do żywego drzewa obdarta z lakieru niedelikatnym gestem kostki. Dwa razy zmieniane siodełko ( próg nr 0), lakierowana dwa razy na własną rękę ( czy raczej własną ręką).
Dziś przegrała w starciu z moim uczniem z klasy III (SP).Straciła klucz-złamał się(kawał żelaza-dodać trzeba).
Kochani, myślałam, że to już koniec…Że nie pogram, aż do kolejnej próby uratowania kultowego instrumentu, oczywiście w oparciu o własne zdolności lutnicze ;)
Kiedy pierwszy raz zmieniałam próg-nie miałam pojęcia, że to mi się uda. Dziś podobnie stało się z kluczem. Otóż…”Nie pogram do momentu zakupu nowych maszynek z kluczami”-pomyślałam ze smutkiem.
No ale coś mnie podkusiło i stwierdziłam, że wcale nie trzeba stroić gitar…