Świątynia.

Niezwykle bliska jest mi wizja z księgi proroka Ezechiela. „zaprowadził mnie anioł z powrotem przed wejście do świątyni, a oto wypływała woda spod progu świątyni” Ez 47,1. Wizja ta pozwala mi stanąć naprzeciw owych mistycznych drzwi do Świątyni. Uosabia ona Chrystusa i wskazuje na święte wrota Jego przebitego na Krzyżu boku. Przez ranę otwarło się Ciało Boga, tym Ciałem jesteśmy my wszyscy. Członki Ciała obmyte Jego Najdroższą Krwią-ponieważ dał się przebić. Nabył nas dla siebie w kąpieli Krwi oraz wody. Obmył nas wnętrzem swoim. Tym samym przygotował nas na powstanie z grobów. Namaścił.

Otwarty bok Chrystusa jest jak skała Mojżesza, z której wypłynęła woda dla spragnionych Izraelitów. Wnętrze Chrystusa wylewające na nas nieustannie strumienie łaski. Kościele! W Tobie to źródło wytrysło, Ciebie obmywa i przez Ciebie płynie w świat. Wędrując poprzez historię widzę, jak czas pogłębia koryto dla Twojej łaski. Im dalej jestem, tym jest głębiej…W końcu dochodzę do miejsca, gdzie żyją wielkie ryby, oglądam się i dostrzegam nieskończoną ilość świętych drzew które nieustannie rodzą owoce biorące życie  z Ciebie. 

Świątynia nie jest miejscem na ludzkie interesy…Tutaj dominuje Boska ekonomia zbawienia. Musisz się pogodzić z utartą zabezpieczeń, by popłynąć poprzez rzekę Miłosierdzia. 
 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Mniej masz-więcej umiesz.

Wycieram nosy cudzym dzieciom