Jezus też miał powołanie...

W fakcie chrztu Jezusa w rzece Jordan jest coś, co mnie od dawna bardzo mocno nurtowało.
Jak On, bezgrzeszny Bóg może przyjmować chrzest?
Szukałam, pytałam błądziłam aż tu nagle, z pomocą przybył św. Cyryl Aleksandryjski słynny z ze sporu z Nestoriuszem (gościem który nie wierzył do końca w Bóstwo Chrystusa).Zaineresowanych odsyłam do: http://www.niedziela.pl/artykul/6726/nd/Sw-Cyryl-Aleksandryjski---wielki-obronca

Tenże Cyryl powiedział: Jezus natychmiast wyszedł z wody bo był bez grzechu. Zwykli ludzie byli w niej przetrzymywani, by wyznali swoje grzechy.
I tu mnie oświeciło…Rzecz zrozumiała i tak oczywista!
Jezus przyszedł nad Jordan…Zobaczył ludzi, którzy kierując się dość pierwotnym rozumieniem oczyszczenia z grzechów(gdyż nie znali jeszcze właściwego chrztu, który narodził się wraz z Misterium Paschalnym) wchodzili do Jordanu. Rozumowali bardzo mitologicznie. Widzieli wodę więc ona myje, Jan nawoływał do nawrócenia wiec skoro tak to trzeba się obmyć. Dla żydów różnego rodzaju obmycia to była rzeczywistość dnia powszechnego.
Tu jednak chodziło o coś więcej, o potrzebę niejako pozostawiania swych grzechów w wodzie.

I tu sęk!
Otóż… poznajemy w tym fragmencie istotny przymiot Jezusa. Mianowicie: GRZECH DZIAŁA NA JEZUSA JAK MAGNEZ. On nie przyszedł by się ochrzcić, On przyszedł niejako zabrać z wody grzechy ludzi. Dlatego Cyryl (którego tak miłuję ale o tym inny razem) zwraca uwagę na fakt, że Jezus natychmiast wychodzi z wody. Prawdopodobnie inni pozostawali tam jakiś czas aż doznali czegoś w rodzaju katharsis. Jezus bezgrzeszny Bóg i człowiek, wychodzi NATYCHMIAST, bo jak czytamy „NATYCHMIAST” ukazał się Duch Pański a z nieba odezwał się głos potwierdzający Misję Zbawczą Jezusa( Por Mt 3, 16-17).

Wiecie co?!
Bardzo mnie to uradowało. Potrzebowałam po raz kolejny potwierdzenia tej prawdy, że powołaniem Jezusa jest grzesznik. Tak! On idzie tam nad Jordan bo coś go woła…Co to jest?
Powiedzcie sami? Co go tam ciągnęło? No jakby nie patrzeć GRZECH.
I dobra nowina! On tam musiał wleźć do taj rzeki…Musiał
te niejako „pływające w niej brudy” wziąć na siebie…To są moje i Twoje brudy. Bracie i siostro!
 
A na drugim brzegu czeka BIAŁA SZATA i chór Baranka do którego należymy.

Komentarze

  1. Zawsze mi się wydawało, słuchając tej Ewangelii, że Chrystus przyszedł po chrzest, żeby wszystkim pokazać, że jest jak inni ludzie, jest Bogiem, ale jest także Człowiekiem. Inne spojrzenie - nowa wiedza :) To mnie utwierdza w przekonaniu, że można wielokrotnie czytać dany fragment Pisma Świętego i za każdym razem znaleźć tam coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, Jezus tu staje w tłumie grzeszników, niejako solidaryzując się z nami. Opis chrztu Pańskiego jest jednak przede wszystkim Teofanią, - objawieniem Bóstwa Jezusa, dlatego warto zwrócić uwagę, na powód dla którego Jezus staje w szeregu grzeszników...

      Usuń
  2. Rozmowa z księdzem doktorem Papieskiego Uniwersytetu JPII, krakowskim duszpasterzem akademickim, na temat zasadności wierzenia w istnienie i dobrą naturę judeo-chrześcijańskiego boga Jahwe.
    https://www.youtube.com/watch?v=CU04Xpqnds0
    Bardzo chciałbym usłyszeć zdanie Siostry w tym temacie... bo odpowiedzi księdza wprowadzają wiele wątpliwości..
    Głównie zależy mi na fragmencie zaczynającym się w 01:19:53 a kończącym 20minut później.
    Bardzo mi zależy...
    Oazowicz

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Wycieram nosy cudzym dzieciom

Poszukiwanie własnej wartości.