Przejdź do głównej zawartości

Bądź. Żyj. TERAZ!

Mała św. Tereska miała rację pisząc, że liczy się tylko ta chwila, ten jeden dzień. Większość naszych napięć rodzi się z bycia poza chwilą obecną. Nie umiemy uczestniczyć we własnym życiu. Zamiast BYĆ, wciąć docieramy, dokańczamy, przemyśliwujemy…Gdy to zrobimy przechodzimy do planowania, martwienia się.

A Jezus powiedział, że „dosyć ma dzień swojej biedy” (Mt 6,34).
Życie skrywa niezmierne dary, w każdym momencie. Ale ja często jestem poza życiem. Nie dostrzegam darów jakie w nim otrzymuję, każdego dnia. Stąd moje ciągłe dążenie by mieć więcej.
Więcej wrażeń, więcej doświadczeń, więcej pieniędzy, więcej znajomych, więcej sukcesów…WIĘCEJ.

I jest to iście ślepa uliczka. Błędne koło…Tylko głodnemu smakuje… Najedzony będzie zawsze wybrzydzał. Dlatego…Potrzebujemy być czasem głodni. Nie chodzi o głodowanie. Chodzi o przestrzeń.

W Twoim i moim życiu potrzebna jest przestrzeń…Trzeba mieć czas na to, by zauważać sprawy oczywiste. Błąd współczesności polega na tym, że daliśmy sobie wmówić, że szczęście jest w sprawach nieoczywistych, w sprawach nadzwyczajnych. Wierząc w to pozbawiamy się jednak prawdziwego szczęścia. Szczęście płynie bowiem z życia. Z bycia obecnym we własnym życiu.

Każda forma ucieczki od życia jest nieudolną formą szukania szczęścia tam gdzie go nie ma. Nasze szczęcie jest przecież blisko nas i płynie z życia. Z bycia we własnym życiu i z czucia się ze sobą u siebie. Z dobra, które jest. Z tego dobra, które jest teraz.

Zapewniam Cię, że TERAZ byłbyś szczęśliwy…Jeśli byłbyś TERAZ. Jeśli przestałbyś żyć przeszłością albo przyszłością. Jeśli potrafiłbyś dostrzec, że naprawdę, nie masz wpływu na wczoraj i nie wiele wpłyniesz na jutro. Że to co jest naprawdę Twoim życiem nazywa się TERAZ. Teraz możesz być szczęśliwy. Musisz jednak pozwolić sobie na reset.

Zostaw konflikty z przed chwili. Pomyśl o tym momencie i zauważ…Twoje życie jest warte tak wiele samo w sobie. Pomyśl o tym co masz, nie o tym czego Ci jeszcze wciąż brakuje. Nie frustruj się własnymi klęskami, nie porównuj do innych. Przestań zazdrościć ludziom ich talentów i nie naśladuj tych, którzy Ci imponują. Jesteś ważny bo Bóg jest teraz z Tobą. Teraz Cię kocha.

Pomyśl więc o tym co masz, TERAZ. Pomyśl, że nie jesteś ani najbogatszy, ani najbiedniejszy. Nie jesteś ani najsławniejszy ani też najbardziej zapomniany i opuszczony. Jesteś obdarzony tym, co jest dla Ciebie najlepsze byś się STAWAŁ.

To co posiadamy jest nam dane abyśmy się tym cieszyli, lecz my przywiązujemy do tego serce. Cierpimy gdy jest nam to zabrane. Nie dostrzegamy, że był to dar. Uważamy, że się nam to należało…Stajemy się ściśnięci i walczymy by nie utracić. Tracimy na to tak wiele energii i sił, że znów przestajemy ŻYĆ. BYĆ.

Ale…Twoje życie, moje życie, ma tak wiele wartości i to TERAZ. Nawet jeśli teraz coś tracisz, strata ta może być dla Ciebie zyskiem, którego jeszcze nie widzisz. Nie ma na tym świecie bezsensownego życia, cierpienia, straty. Puste miejsce pozwala dostrzec nową przestrzeń. Trzeba jednak umieć ją zobaczyć.

Komentarze

  1. "Nie ma na tym świecie bezsensownego życia, cierpienia, straty", wszystkiemu bowiem możemy nadać sens i znaczenie, ot i nasze wieczne zbawienie! Teraz dziękuję, dołączam do ulubionych i podaję dalej... Ahoj przygodo, ruszamy w drogę!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Odkąd usunęłam Fb miało mnie być tu więcej...Nawet obiecywałam. Prawda jest taka, że dzięki odcięciu facebookowej pępowiny doświadczam cudownej wolności od internetu. Korzystam z niego o wiele rzadziej i nie marnuję tyle czasu, poza tym wydaje się, że jestem zdrowsza psychicznie. 

Czuję się o wiele spokojniejsza i mniej zabiegana, łatwiej mi wrócić do harmonii z samą sobą. To są fakty przetestowane na własnej skórze. Odkąd "rzuciłam" facebooka bardziej angażuję się w PRAWDZIWE życie, w ludzi i ich sprawy. Bardziej jestem ze wspólnotą i więcej czasu poświęcam ludziom. Potrafię dać komuś więcej swojego czasu.

Moi drodzy. Wiem, że brzmi to trochę jak przechwałki. Szczerze powiem, że trochę gryzło mnie sumienie, że nie piszę nic na blogu. Z drugiej strony...Naprawdę nie chcę, by chodziło tylko o liczbę wejść na bloga i popularność. 

Wiem, że są tu moi przyjaciele. Ludzie, którzy czytają bloga bo gdzieś tam, na jakimś etapie życia zetknęli się ze mną i polubili. Biblia mówi "po…

Odkąd oddycham Słowem lepiej Cię słyszę.

Zastanawiam się nad moim sposobem wyrażania się. Czy kiedykolwiek o tym myślałeś? Nasza mowa nas rzeczywiście „zdradza”-że nieco żartobliwie nawiążę do sytuacji Piotra na dziedzińcu Piłata.
Wystarczy się wsłuchać w to co mówi drugi człowiek, a jeśli mam przenikliwy umysł potrafię wywnioskować wiele na temat jego pragnień, zranień i trudności.
Mowa nas zdradza…
Kiedy dłużej słuchamy odkrywamy tajemnicę mówiącego. Pozwalając się wypowiedzieć odkrywamy człowieka.
Jakże ważnym jest umiejętność słuchania!
W istocie, mimo coraz liczniejszych kursów komunikacji interpersonalnej słuchamy siebie nawzajem za mało i źle. Osobiście to odkrywam! Źle słucham, często zagaduję sobą i nie daję w rozmowie przestrzeni milczeniu. To milczenie jest przecież tak ważne!!!
Boimy się jednak pozostać z kimś bez słowa, to nas krępuje, natrętnie cisną się wówczas do głowy przeróżne pytania lub opowieści. To błąd!
Modlitwa kontemplacyjna uczy słuchania dużo bardziej niż jakikolwiek trening komunikacji. Dzieje się tak, …

Dbałość, miłość, pielęgnacja...słów kilka na temat rozwoju więzi.

Gdyby nie spotkanie z kilkoma osobami wszystko byłoby inaczej…Myślę o tym, że w życiu tak bardzo istotne są relacje. Ogólnie więzi, które zawieramy.
Może nie jestem jakaś bardzo stara…ale tak teraz mam, że patrzę z perspektywy. Widzę, jak konkretne spotkania, z konkretnymi ludźmi wpłynęły na to kim jestem, co robię, jaki jest standard mojego samopoczucia.
Jakby nie było, ludzi spotykamy od początku…Ledwo wyjdziemy z łona matki. Tak bardzo relacje rzutują na to jaki jest nasz świat. To wręcz oszałamiające…Prawdą się okazuje przysłowie „kto z kim przystaje takim się staje” i jakaś niezwykła mądrość jest w biblii, kiedy mówi ona o tym, by unikać przewrotnych i złych. Już w psalmie 1 czytamy, że „błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych, nie wkracza na drogą szyderców”. Lecz…czy to oznacza, że mam uważać niektórych za gorszych i nimi gardzić?-Bynajmniej. Biblia pokazuje w ten sposób o wiele głębszą prawdę. Chodzi w niej o to, by głębokie, przyjacielskie relacje budować z…