Kawałki o świcie.



 Kawałki o świcie

Chodzi przecież o małe szczęście
O jakieś tam okruchy zrozumienia

Chodzi o bliskość
O przyjaciela

O tak nie wiele
A tak daleko
Chodzi o poczucie na chwilę wypełnienia
O błogość serca
Ulgę

Potrzaskani
Jakoś tak bardzo niepełni
Patrzący za cieniem
Co umyka gdy chwytasz

Jesteście

A właściwie jesteśmy
Nie różnie się od was
Jestem łupiną co szuka braci kawałków

Łaknę całości
Skomlę do pełni

I pojąć nie mogę
Że przychodzi z dna ciemności
Z grobu
Z końca wszystkiego

Że jest jak jutrznia
Podnosząca kapłanka okręgu słońca

Że jest i to wystarczy
W bezczynności kontemplacji.

Komentarze

  1. "Jedna jaskółka wiosny nie czyni", ale cieszy, bardzo cieszy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę powiedziawszy to już trzecia "jaskółeczka" wiosnę zwiastująca! O, tak, to już trzeci wiersz za który dziękuję... Proszę o więcej, o następny "kawałek"...

      Usuń
  2. kochana pieknie piszesz ja rowniez wrocilam do pisania mojego bloga po ..5 latach hehe. Zapraszam Cie http://radujciesie.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Poszukiwanie własnej wartości.

Jezus wybrał bydle.

Gdzie jest dusza?