Przejdź do głównej zawartości

Życiowa śmierć czyli "ja wiem lepiej".

Można egzystować w dwóch rzeczywistościach; śmierci lub życia.
W moim przypadku ( kiedy patrzę wstecz ) widzę, jak obie te rzeczywistości wzajemnie zmagają się ze sobą. Raz bardziej żyję, innym razem trwam w śmierci.

Co to znaczy trwać w śmierci?
Mniej więcej to znaczy mieć takie nastawienie do życia, jak faryzeusze, którzy na słowa Jezusa, że „kto zachowa Jego naukę nie zazna śmierci na wieki” odpowiadają „Abraham przecież umarł”.
To jest postawa ludzi żyjących przeszłością, trwających w swoich życiowych zawodach i rozczarowaniach. Życie wtedy jest gorzkie a jedynym pewnikiem jest przeszłość i śmierć.

I mnie się to zdarza…Zamiast słuchać żywego Boga, mówię  Mu o moich „pogrzebanych prorokach” o wyimagowanych „patriarchach”. W moim życiu przychodzi do mnie żywy Bóg, a ja…trwam w tym co moja wyobraźnia sobie kiedyś wykreowała,  na temat mojego życia. Mówię życiu „Abraham umarł”, czyli nie ma już dla mnie nadziei.

Rozżalenie i pretensje. A czasem Bóg, chce Ci dać coś zupełnie nowego. Coś, co przerasta nawet Twoje pretensje. Jednak propozycja Boga i Jego SŁOWO są tak NIEMOŻLIWE, że z uporem maniaka mówisz do Jezusa o Abrahamie. Jednym słowem; On Ci o niebie Ty MU o chlebie…Żydzi do Jezusa powiedzieli „pięćdziesięciu lat nie masz, a Abrahama widziałeś?”. Dosłownie …On im o niebie, Ci Mu o tym, że lepiej się znają.

Swoją drogą…Mizerna sytuacja tych Żydów dyskutujących z Jezusem o życiu. Gdy pomyślimy, że mieli przekonanie, iż są mądrzejsi od Boga, w końcu patrzyli na Jezusa z lekką ironią ( był młody, może młodszy niż oni).

Czym jest trwanie w życiu?

Dla mnie, jest to szukanie żywego Boga w moim świecie. To słuchanie Go…i wrażliwość na Jego głos. Taka świadomość, że może przemówić do mnie przez dziecko, które uczę. Może przemówić, przez kogoś kogo nie lubię. To jest mega trudne. Lepiej uznać, że wiem wszystko lepiej, wtedy jednak trwam w śmierci, bo życie płynie z otwarcia na rzeczywistość.

Komentarze

  1. http://eremmaryi.blogspot.com/2014/08/wiara-w-niemozliwe.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Podzielę się z Siostrom o poranku cytatem z Pauliny Jaricot, tak na zasadzie tematycznego skojarzenia: "Stale dziękować Bogu, poddawać się jego prowadzeniu nieznanymi nam drogami, jakiekolwiek by one nie były i umierać tyle razy, ile On uważa za słuszne."...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękować to faktycznie często znaczy umierać własnemu egoizmowi :)

      Usuń
    2. Dziękuję...

      Usuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Odkąd oddycham Słowem lepiej Cię słyszę.

Zastanawiam się nad moim sposobem wyrażania się. Czy kiedykolwiek o tym myślałeś? Nasza mowa nas rzeczywiście „zdradza”-że nieco żartobliwie nawiążę do sytuacji Piotra na dziedzińcu Piłata.
Wystarczy się wsłuchać w to co mówi drugi człowiek, a jeśli mam przenikliwy umysł potrafię wywnioskować wiele na temat jego pragnień, zranień i trudności.
Mowa nas zdradza…
Kiedy dłużej słuchamy odkrywamy tajemnicę mówiącego. Pozwalając się wypowiedzieć odkrywamy człowieka.
Jakże ważnym jest umiejętność słuchania!
W istocie, mimo coraz liczniejszych kursów komunikacji interpersonalnej słuchamy siebie nawzajem za mało i źle. Osobiście to odkrywam! Źle słucham, często zagaduję sobą i nie daję w rozmowie przestrzeni milczeniu. To milczenie jest przecież tak ważne!!!
Boimy się jednak pozostać z kimś bez słowa, to nas krępuje, natrętnie cisną się wówczas do głowy przeróżne pytania lub opowieści. To błąd!
Modlitwa kontemplacyjna uczy słuchania dużo bardziej niż jakikolwiek trening komunikacji. Dzieje się tak, …

Dbałość, miłość, pielęgnacja...słów kilka na temat rozwoju więzi.

Gdyby nie spotkanie z kilkoma osobami wszystko byłoby inaczej…Myślę o tym, że w życiu tak bardzo istotne są relacje. Ogólnie więzi, które zawieramy.
Może nie jestem jakaś bardzo stara…ale tak teraz mam, że patrzę z perspektywy. Widzę, jak konkretne spotkania, z konkretnymi ludźmi wpłynęły na to kim jestem, co robię, jaki jest standard mojego samopoczucia.
Jakby nie było, ludzi spotykamy od początku…Ledwo wyjdziemy z łona matki. Tak bardzo relacje rzutują na to jaki jest nasz świat. To wręcz oszałamiające…Prawdą się okazuje przysłowie „kto z kim przystaje takim się staje” i jakaś niezwykła mądrość jest w biblii, kiedy mówi ona o tym, by unikać przewrotnych i złych. Już w psalmie 1 czytamy, że „błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych, nie wkracza na drogą szyderców”. Lecz…czy to oznacza, że mam uważać niektórych za gorszych i nimi gardzić?-Bynajmniej. Biblia pokazuje w ten sposób o wiele głębszą prawdę. Chodzi w niej o to, by głębokie, przyjacielskie relacje budować z…

Ocalić Małego.

Bóg to prostota i kruchość mały jest i goły bezdomny i w tułaczce.
Mały w świecie naszych urojonych wielkości na chwilę co rok zwraca na siebie nasze oczy.
Więc Go zechciejmy zauważyć Przyjąć do siebie nie tylko na święta.
Zacząć zupełnie na nowo. Wierzyć w moc ukrytą w najmniejszym.
Ocalić pokorę i oddanie drugiemu by w nas PRZETRWAŁ.