Nowa mentalność


Duch Święty  jest nieprzewidywalny. Nie przewidzisz z Nim przyszłości. On Cię poprowadzi prosząc o to, byś ufnie pozwolił Mu zawiązać sobie oczy. Wtedy delikatnie ujmie Cię za rękę.
On- Duch Boga nie działa po linii ludzkiej, obiera zupełnie inny tryb działania. Dlatego gdy za Nim pójdziesz będziesz nieustannie zdziwiony, że Jego drogi są tak różne od Twoich i Jego pomysły tak inne od naszych.

My po ludzku kalkulujemy. Wybieramy to co logiczne, co nam wychodzi z rachunku prawdopodobieństwa. Duch Święty inaczej! Pokazuje nam NOWĄ MENTALNOŚĆ, która idzie kontra temu co wymyślił nasz przebiegły umysł.

Nowa mentalność Ducha wybiera coś co wydaje się nam absurdem. Wybiera to co spisane na straty i co nie przynosi zysku. Wybiera OFIARĘ, życie WYDANE.

Mam zamiar zająć się tą NOWĄ MENTALNOŚCIĄ w sposób szczególniejszy. Potrzeba nam dziś nowego trendu na myślenie. Bo świat dziś zdziczał  w kierunku ego i samorealizacji. Przecież więcej jest radości w dawaniu aniżeli w braniu, czemu więc brniemy w smutek egocentryzmu?

Przypomina mi się św. Franciszek z Asyżu, który odnalazł RADOŚĆ DOSKONAŁĄ w tym, co było kontra jego ludzkim potrzebom. Można byłoby mu przypiąć łatkę jakiegoś autodestrukcyjnego szaleńca, który ma skłonności masochistyczne.  Jednak dzięki takim ludziom jak Franciszek, świat jest piękniejszy.

A radość doskonała to nic innego jak wolność, posunięta do tego stopnia, że nic zewnętrznego nie zasmuca prawdziwego sługę Pańskiego.

Życie konsekrowane to życie OFIAROWANE. Masakra z jednaj strony, ale z drugiej…Pomyślmy… Co tak naprawdę czyni człowieka szczęśliwym, relacje czy rzeczy? Hmm…!!! Kiedy wydasz życie i wejdziesz w relacje nie skoncentrowane na Tobie, kiedy zaczniesz żyć nową mentalnością zobaczysz, że to TY jesteś sprawcą .

Bardzo często przypominamy w relacjach konsumentów. Daję coś ale w zamian wymagam, lub nawet nie dając wymagam . Nasza kultura makabrycznie nastawiła nas na zysk i zabiła w nas ducha. Jesteśmy bierni, a mamy sprawiać…brać udział w dziele Boga, który czyni miłość miłosierną naszymi rękami.

Dzisiaj w pierwszym czytaniu widzę jak Paweł słucha Ducha Świętego. Są miejsca do których Duch nie pozwala Mu iść ze Słowem. NIESAMOWITE!!!!
Tak pomyślałam sobie o tym, jakie to ważne by SŁUCHAĆ i modliłam się bardzo bym słyszała DUCHA. Przecież po ludzku dziwne, że Paweł tu może iść a gdzie indziej nie…Ale Paweł słucha i się poddaje. Tu mnie trochę zawstydziło dzisiejsze Słowo. Ja często kalkuluję po swojemu. Skoro zamierzyłam coś, to dopinam swego, czy jednak słucham DUCHA? Może moje pomysły nie są wcale najlepsze, może są złe?


Duch Święty prowadzi inaczej niż sobie to wyobrażamy. Słuchajmy Go…On nas zaprowadzi w odpowiednie miejsca!

Komentarze

  1. http://www.biblijni.pl/czytania/3887_i_zdumieli_sie_wierni_pochodzenia_zydowskiego_ktorzy_przybyli_z_piotrem_ze_dar_ducha_swietego_wylany_zostal_takze_na_pogan_dz_10_45.html
    krotkie rozważanie na temat tego co Siostra napisala.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, pierwszy krok to przyjęcie - uświadomienie sobie wewnętrznej prawdy, zejście najgłębiej jak to tylko możliwe... z Nim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...z Nim, czyli z głęboką świadomością, że Bóg nas niezasłużenie wybrał i bezwarunkowo umiłował :):):)

      Usuń
    2. Klucz tkwi w stwierdzeniu "z Nim"...

      Usuń
    3. Tak, Pan powiedział wyraźnie: „Beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15, 5) ,dlatego wirtualna piątka z plusem dla Siostry Hiacynty od Anonimowego!

      Usuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Mniej masz-więcej umiesz.

Wycieram nosy cudzym dzieciom