Nic.




Nie zabierać NIC. Być po prostu w „nic”. To droga wyznaczona przez samego Jezusa w Ewangelii, którą dziś słyszymy. Droga o której pisał św. Jan od Krzyża:

 „1. Aby dojść do smakowania wszystkiego, nie chciej smakować czegoś w niczym. Aby dojść do poznania wszystkiego, nie chciej poznawać czegoś w niczym. Aby dojść do posiadania wszystkiego, nie chciej posiadać czegoś w niczym. Aby dojść co tego, by być wszystkim, nie chciej być czymś w niczym.

2. Aby dojść do tego, w czym nie smakujesz, powinieneś iść przez to, czego nie smakujesz. Aby dojść do tego, czego nie poznajesz, masz iść przez to, czego nie poznajesz. Aby dojść do posiadania tego, czego nie posiadasz, masz iść przez to, czego nie posiadasz. Aby dojść do tego, czym nie jesteś, masz iść przez to, czym nie jesteś.

3. Gdy zatrzymujesz się nad czymś, przestajesz dążyć do wszystkiego. Aby dojść całkowicie do wszystkiego, musisz zaprzeć się siebie całkowicie we wszystkim. A gdy dojdziesz do posiadania wszystkiego, masz to posiadać nie pragnąc niczego.

4. W takim ogołoceniu duch znajdzie swój pokój i odpocznienie. Ponieważ nie ubiega się za niczym, nic go nie będzie męczyło w drodze wzwyż i nic nie będzie pociągało w dół, albowiem będzie w samym środku swej pokory.”

Uznać, że nie ma się NIC. Nie opierać na zabezpieczeniach. Pójść w NIC –czyli w nieznane, w ciemność. To początek drogi.

Nie wiem jak Wy, ale ja mam wciąż ZBYT WIELE.

Komentarze

  1. A ja wolę podejście fenomenologiczne :)
    Moim zdaniem św. Jan od Krzyża skomplikował to, co w Ewangelii jest proste...

    OdpowiedzUsuń
  2. "Nie wiem jak Wy, ale ja mam wciąż ZBYT WIELE" - czyli mam rozumieć, że Siostra - póki co - wybiera "opcję trzewiczkową"? b:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jan od Krzyża mnie toruje drogę... Jest jak ten, kto idzie pierwszy przedzierając się przez dżunglę doświadczeń, uczuć, wydarzeń etc...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Mniej masz-więcej umiesz.

Wycieram nosy cudzym dzieciom