Szlachetna glina.

Służyć z miłością
Służba przynależy ze swej natury do pokory. Pokorny człowiek służy, pozwala by ktoś stał nad nim, nie jest panem samego siebie. Uznanie czyjegoś zwierzchnictwa i prawa do kierowania życiem, to rzecz niebagatelna. Dziś jednak nie docenia się tej postawy, bo liczy się ten, kto rządzi, z resztą było tak i dawniej. Różnicą jest fakt, że kiedyś pokora, służba i kultura osobista miały wartość, dziś ludzie o tych przymiotach (których niestety coraz mniej) są uważani za „słabe ogniwo”.

Pokusa by się wylansować i być panem samego siebie jest jednak niebezpieczna. Hasło „nie będę służył” pierwszy raz wypowiedział pewien anioł, który zamiast światła wybrał ciemność. Wiemy, że anioł ów był bardzo inteligentny i z pewnością przedsiębiorczy. Inteligencja bez pokory owocuje ogromnym zniewoleniem. Anioł który wybrał ciemność pozostaje na wieki uwięziony, przez własny intelekt i poczucie wyższości.

A pokora…czy może zniewolić?
Nie wiem, lecz doświadczam jednego: ilekroć zdobędę się na gest pokory czuję się bardziej wolna. Kiedy przepraszam kogoś, kto wcale nie musi przyjąć mych przeprosin doświadczam kim jestem. Nikt nie musi mnie słuchać, nikt nie ma obowiązku przyjmować mych przeprosin. To kwestia mojego Ojca, tego, który sprawia, że mam poczucie bycia królewskim dzieckiem. Moja wartość, którą daje mi Ojciec pcha mnie ku pojednaniu, pomaga wyciągnąć rękę do zgody. Daję bo mam. Służę, bo potrafię.


Nie oznacza to, że nie jest trudno. Złość, niechęć, emocje sprawiają, że często uważam iż to ta druga osoba winna przeprosić pierwsza. Ale znowu zauważam, że złość, niechęć itd. zniewalają a pokojowe usposobienie uwalnia. Pokoro….jakże Cię pożądam!

Komentarze

  1. Nie musisz pożądać....J 13, 6-8

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że tak zuchwale na "Ty" pojechałem, Siostro :) b.

      Usuń
  2. Na szczęście był też inny Anioł... I pewna kobieta, która zdecydowała się mieć dziecko bez udziału męża ;) I o ich postawie staram się sobie przypominać, kiedy mam ochotę zagarnąć wszystko dla siebie i wszystkich sobie podporządkować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za przywołanie postaci Matki Pana naszego -najpokorniejszej Służebnicy Boga.

      Usuń
  3. "Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który [jest i działa] ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich." (por. Ef 4,1-6)

    I taka poranna refleksja: skoro Jeden jest Ojciec, to i Matka Jedna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...Transcendencja Ojca i Immanencja Matki w Jednym Duchu, który przenika wszystko...

      Usuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Mniej masz-więcej umiesz.

Wycieram nosy cudzym dzieciom