Grzeszny umiłowany Kościół.

Starożytny pisarz chrześcijański - Izzak ze Stella napisał, że Bóg w Kościele posługuje się pośrednictwem ludzi ze względu na swą pokorę. Zwrócił też uwagę na słowa, które Jezus skierował do uwolnionego od trądu człowieka: "Idź, pokaż się KAPŁANOWI" ( Mt 8, 4). Izaak poprzez to wskazuje na nierozerwalną więź pomiędzy Oblubieńcem - Chrystusem -Głową, a Oblubienicą - Kościołem - Ciałem. Więź ta jest tak silna, że "Chrystus, niczego nie chce odpuścić bez Kościoła" i choć "może wszystko sam zrobić, chrzcić, konsekrować Eucharystię, wyświęcać, odpuszczać grzechy (...) ponieważ jest pokornym i wiernym Oblubieńcem, niczego nie chce uczynić bez swojej oblubienicy"-pisze Izaak, mnich.

Pokora Chrystusa w tym aspekcie jest zdumiewająca. Oznacza, że Jego Oblubieńcza i wierna miłość nigdy się nie cofa. Nawet wobec ogromu ludzkiej słabości i grzechu, Bóg nadal potrzebuje szfarza na ziemi. Pomyśleć tylko o jawnych grzechach Kościoła, także o grzechach szafarzy...o grzechach tych, którzy mają mandaty zwierzchnictwa. O moich grzechach i o Twoich-czytelniku.

Bóg nie cofa się w miłości, nawet w obliczu ludzkiej zdrady. Jego pokora wciela się w ziemski i grzeszny Kościół, i nie rezygnuje z wybranego człowieka. Chce uwidaczniać się w świecie przez nas! Chce działać przez nas! I nie ma takiej ciemności, której nie mógłby zamienić w światło. 

Ta Boska pokora mnie zobowiązuje. Po pierwsze do posłuszeństwa, wobec tych, w których działa na skutek powierzonego im urzędu. I choć mi osobiście brakuje pokory i widzę liczne niedomagania ludzi, którzy szafują Bożymi tajemnicami, szybko się otrząsam, bo widzę kim ja sama jestem...
Stwierdzenie faktu własnej niegodności powołania jakim jestem obdarzona może jedynie mnie zawstydzać i ciągle konfrontować z ogromem pokory Jezusa, który nie rezygnuje ze mnie, mimo tak licznych ograniczeń i grzechów, które są moim udziałem. 

Więź oblubieńcza między Kościołem - Oblubienicą a Chrystusem - Oblubieńcem, jest jak historia wiernej miłości Ozeasza, ku jego niewiernej małżonce. Miłości, której po ludzku nie sposób pojąć.  

Komentarze

  1. Ależ, dynamiczne to zdjęcie, całość wygląda na Zaślubiny :)

    "O moich grzechach i o Twoich-czytelniku" - uderzyło mnie to "Twoich"...to prawda Siostro, moje są większe!

    Pozdrawiam i przebaczam :) piotr

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Mniej masz-więcej umiesz.

Wycieram nosy cudzym dzieciom