Mała bohaterka.

Jestem w mieście rodzinnym i wyciągnęłam mamę do kina, na film "Mały Książę". Poryczałam się na całego. Film - bajka, z pięknym przesłaniem i niespodziewanym dodatkowym wątkiem od reżysera, który osadził fabułę w realiach współczesnego świata. Ekranizację powinni bardziej zobaczyć rodzice, gdyż produkcja jest w moim odczuciu bardziej skierowana do nich. Mała bohaterka, z której według planu mamy, ma wyrosnąć doskonały "korpo -dorosły" dostaje niespodziewany list od starego pilota, który opowiada w nim pierwszą część historii "Małego Księcia". Przeplatające się w filmie wątki przyjaźni, sprawiają, że film niesie ze sobą wartości ponadczasowe. Mała bohaterka w ostateczności ratuje historię "Małego Księcia" z pomocą niezawodnego lisa. Jeśli macie chęć na dobry film - gorąco polecam!

Komentarze

  1. Dzięki :) Filmu nie widziałem, więc może się skuszę :) Wiem jedno, lis jest przebiegły i ma nosa, a "Mała Bohaterka" w ostateczności uratuje historię "Małego Księcia"! b.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Mniej masz-więcej umiesz.

Wycieram nosy cudzym dzieciom