Przejdź do głównej zawartości

Mój robal.

O co chodzi z kubkiem?
Jezus mówi, że nie ma co się roztrząsać nad jego zewnętrzną nieczystością, gdy wewnątrz....no...powiedzmy jest spleśniałe coś...
Widzicie to wzrokiem wyobraźni? To spleśniałe coś wewnątrz pięknie wyszorowanego kubka?
No - delikatnie nie współgra, co nie?

Trzeba by podejść do sprawy tak:
Kiedy zajmuję się otoczeniem - czyli zewnętrzną stroną mojego "kubka" - czyli świata to mogę przespać robala wewnątrz. I ten robal może w najlepsze sobie egzystować - taki mały robal to pleśń - dosadniej mówiąc zgnilizna :)

Więc może zamiast chodzić i szukać u każdego i wszędzie "dziury w całym", zamiast rzucać osądy i wiecznie krytykować, zamiast pouczać bez miłosierdzia.

MOŻE....
Może by tak zajrzeć do wewnątrz i zobaczyć, że "zewnętrzność" zainfekowała się moim własnym "robalem".
" żeby i zewnętrzna strona stała się czysta".(Mt,23, 26)

Komentarze

  1. Czy może Siostra znalazła sposób obchodzenia się, ze swym "robalem"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdego dnia staram się porządkować siebie samą. Upadam i się podnoszę ale jestem w ruchu...Co krok to bliżej do celu.

      Usuń
    2. A "robala" pokochać, da się?

      Usuń
    3. Jeśli zobaczysz, że robal Ci w czymś pomaga, to się da go zaakceptować, jednak "robala" trzeba przekonać do spakowania walizek, nawet jeśli ów dialog trwa całe życie, niech powoli "robal" zabiera swe manatki, jedną po drugiej.

      Usuń
    4. Zapytałem o to ponieważ "jeden z amerykańskich psychologów twierdzi, że najlepiej byłoby pokochać swój cień (czyli naszego "robala"), nasze najniższe instynkty, te zafiksowane słabości, nieudolność, ślepotę, bezczelność, smutek, stawianie siebie na pierwszym miejscu."
      Osobiście z powyższym się zgadzam, bo czyż nie w taki właśnie sposób pokonała węża Matka Boża? Robal się nie spakuje, trzeba go pokochać!
      Pozdrawiam Pannę roztropną :) benek

      Usuń
    5. Psychologia nie wystarcza, my wierzymy dzięki "łasce", i ta łaska nas przemienia, powoli wyprowadza "robala" poza nasz dom. Wiara idzie dalej, podczas gdy psychologia rozkłada ręce z niemocą.

      Usuń
    6. To prawda, ale w praktyce bywa różnie, czasem "robal" rozkłada." wiarę" :)

      Polecam ciekawy wywiad z ks. Tomasem Halikiem... http://www.stacja7.pl/article/8567/Ks.+Tom%C3%A1%C5%A1+Hal%C3%ADk:+Trzeba+tak+m%C3%B3wi%C4%87+o+Bogu,+aby+wybawi%C4%87+cz%C5%82owieka+od+bo%C5%BCk%C3%B3w/131?utm_content=buffer4767a&utm_medium=social&utm_source=twitter.com&utm_campaign=buffer

      Usuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Odkąd oddycham Słowem lepiej Cię słyszę.

Zastanawiam się nad moim sposobem wyrażania się. Czy kiedykolwiek o tym myślałeś? Nasza mowa nas rzeczywiście „zdradza”-że nieco żartobliwie nawiążę do sytuacji Piotra na dziedzińcu Piłata.
Wystarczy się wsłuchać w to co mówi drugi człowiek, a jeśli mam przenikliwy umysł potrafię wywnioskować wiele na temat jego pragnień, zranień i trudności.
Mowa nas zdradza…
Kiedy dłużej słuchamy odkrywamy tajemnicę mówiącego. Pozwalając się wypowiedzieć odkrywamy człowieka.
Jakże ważnym jest umiejętność słuchania!
W istocie, mimo coraz liczniejszych kursów komunikacji interpersonalnej słuchamy siebie nawzajem za mało i źle. Osobiście to odkrywam! Źle słucham, często zagaduję sobą i nie daję w rozmowie przestrzeni milczeniu. To milczenie jest przecież tak ważne!!!
Boimy się jednak pozostać z kimś bez słowa, to nas krępuje, natrętnie cisną się wówczas do głowy przeróżne pytania lub opowieści. To błąd!
Modlitwa kontemplacyjna uczy słuchania dużo bardziej niż jakikolwiek trening komunikacji. Dzieje się tak, …

Dbałość, miłość, pielęgnacja...słów kilka na temat rozwoju więzi.

Gdyby nie spotkanie z kilkoma osobami wszystko byłoby inaczej…Myślę o tym, że w życiu tak bardzo istotne są relacje. Ogólnie więzi, które zawieramy.
Może nie jestem jakaś bardzo stara…ale tak teraz mam, że patrzę z perspektywy. Widzę, jak konkretne spotkania, z konkretnymi ludźmi wpłynęły na to kim jestem, co robię, jaki jest standard mojego samopoczucia.
Jakby nie było, ludzi spotykamy od początku…Ledwo wyjdziemy z łona matki. Tak bardzo relacje rzutują na to jaki jest nasz świat. To wręcz oszałamiające…Prawdą się okazuje przysłowie „kto z kim przystaje takim się staje” i jakaś niezwykła mądrość jest w biblii, kiedy mówi ona o tym, by unikać przewrotnych i złych. Już w psalmie 1 czytamy, że „błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych, nie wkracza na drogą szyderców”. Lecz…czy to oznacza, że mam uważać niektórych za gorszych i nimi gardzić?-Bynajmniej. Biblia pokazuje w ten sposób o wiele głębszą prawdę. Chodzi w niej o to, by głębokie, przyjacielskie relacje budować z…

Ocalić Małego.

Bóg to prostota i kruchość mały jest i goły bezdomny i w tułaczce.
Mały w świecie naszych urojonych wielkości na chwilę co rok zwraca na siebie nasze oczy.
Więc Go zechciejmy zauważyć Przyjąć do siebie nie tylko na święta.
Zacząć zupełnie na nowo. Wierzyć w moc ukrytą w najmniejszym.
Ocalić pokorę i oddanie drugiemu by w nas PRZETRWAŁ.