Przejdź do głównej zawartości

Jak czynny gej czyta Biblię...

Po raz kolejny potwierdza się, że bez Słowa Bożego nie można budować życia chrześcijańskiego.
Zawsze mnie dziwiło, że protestanci, tak wierni  zasadzie „sola scriptura” pierwsi otwarli się na homo związki. Przecież od pierwszych stron Biblii, nieomal po ostatnie jasno wybrzmiewa wartość komplementarności płci.

Czy ksiądz, który jest aktywnym homoseksualistą zna Pismo Święte? Jeśli pracuje na Uniwersytetach Papieskich wnioskuję, że posiada należytą formację intelektualną…
Czy więc nie czytał nigdy Pierwszego listu do Koryntian, w którym dobitnie jest stwierdzone, że: „ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą (…) nie odziedziczą Królestwa Bożego” (1Kor 6.9-10). Tego zdania nie da się źle zinterpretować, jest bardzo jednoznaczne.

Zastanawiam się, czy ksiądz który jest CZYNNYM  gejem medytuje codziennie nad Słowem Bożym?

SCLEROCARDIA –zatwardziałość serca.

Dokładnie o tym, jest jutrzejsza Ewangelia. Mojżesz, przez zatwardziałość serc pozwolił napisać list rozwodowy i dać go żonie. Żona, nie miała żadnych praw. Lecz czasy niby to dawne, a problemy wciąż jakby te same.

W przeddzień Synodu o rodzinie spory o homoseksualizm, nierozerwalność małżeństwa itp nasilają się. A przecież, w momencie, gdy Faryzeusze pytali Jezusa „Czy można oddalić żonę?”(Por. Mr 10, 2) też toczono dyskusję, też ścierały się dwa obozy, jeden rabbiego Hillela, który twierdził, że żonę można oddalić nawet z powodu „przesolonej zupy” i drugi rabbiego Szammaja, bardziej rygorystyczny.

I za to między innymi kocham Biblię, że ona jest żywa, jej Słowa to nie martwa litera, ale wydarzenia, które oddają prawdy uniwersalne, dla każdych czasów. Nie ma tu nic do kombinowania…Można dyskutować, nad poprawnością interpretacji Pisma Świętego, ale to jest dobre dla Protestanta (stąd u nich tyle podziałów). Katolik posiada wykładnię, która nazywa się Interpretacja Pisma Świętego w Kościele, wypracowaną, przez Papieską Komisję Biblijną. Dzięki tym wytycznym, które można znaleźć w Internecie, katolicy posiadają metodologię i klucz, dzięki  którym nasze badanie Pisma jest faktycznie naukowe.

Każdy ksiądz, w seminarium musiał się z tymi wytycznymi zapoznać.

Jednak gdyby spojrzeć wstecz, do Księgi Rodzaju, z której również jurto będziemy korzystać, to zobaczymy schemat strategii złego ducha. Od samego początku robi on wszystko, by człowiek uwierzył w fałszywą interpretację Słowa Bożego…I Ewa pierwsza dała się na to złapać. Wdając się w dyskusję z wężem powiedziała mu, że Bóg nie pozwolił jej jeść owoców z drzewa poznania dobra i zła A NAWET GO DOTYKAĆ… no tak! O jedzeniu Bóg wspominał, ale o dotykaniu NIC..I tak się zaczęło, Ewa weszła w dialog z pokusą, kolorując przy okazji Słowo Boże własnymi „kretkami” no i skończyło się jak się skończyło.

Warto czytać Pismo Święte, ono leczy duszę, leczy rany niemiłości. Homoseksualizm jest raną niemiłości. Nic nie uleczy tych ran lepiej niż dialog z Miłosiernym Ojcem, bo każdy gej mocno tęskni za Ojcem.

W Słowie Boga i Jego Sakramentach jest wszelkie nasze zdrowie.


A co do sporu dwóch rabbich: obaj byli za rozwodami…2000 lat temu. Jezus był już wtedy staroświecki mówiąc że nie można  no  bo są JEDNYM CIAŁEM, od księgi Rodzaju. Staroświecki Jezus nadal pociąga za sobą tłumy, o Faryzeuszach już raczej mało kto wspomina.

Komentarze

  1. Jak oglądam filmiki z ks. K. i jego wypowiedzi to na pierwszym miejscu rzuca się przede wszystkim emocjonalny ton, tak żeby oddziałać na słuchacza... Myślę, że kościoł nie do końca daje radę z tym, co się dzieje w dzisiejszym świecie, zwłaszcza jeśli chodzi o problemy związane z płcią, ale nie wydaje mi się, żeby szykanował czy w jakiś sposób upokarzał ludzi homoseksualnych, co twierdzi ksiądz K. Może faktycznie tak jest, że wśród ludzi wierzących spotka się więcej tych radykalnych, ale bardzo nie lubię, gdy się generalizuje... Kościół to, kościół tamto. Kościół tworzą ludzie. A ludzie powinni kierować się przede wszystkim miłością, którą niestety często mylą z różnymi zastępnikami....Przed naszym Franciszkiem trudny czas.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Odkąd oddycham Słowem lepiej Cię słyszę.

Zastanawiam się nad moim sposobem wyrażania się. Czy kiedykolwiek o tym myślałeś? Nasza mowa nas rzeczywiście „zdradza”-że nieco żartobliwie nawiążę do sytuacji Piotra na dziedzińcu Piłata.
Wystarczy się wsłuchać w to co mówi drugi człowiek, a jeśli mam przenikliwy umysł potrafię wywnioskować wiele na temat jego pragnień, zranień i trudności.
Mowa nas zdradza…
Kiedy dłużej słuchamy odkrywamy tajemnicę mówiącego. Pozwalając się wypowiedzieć odkrywamy człowieka.
Jakże ważnym jest umiejętność słuchania!
W istocie, mimo coraz liczniejszych kursów komunikacji interpersonalnej słuchamy siebie nawzajem za mało i źle. Osobiście to odkrywam! Źle słucham, często zagaduję sobą i nie daję w rozmowie przestrzeni milczeniu. To milczenie jest przecież tak ważne!!!
Boimy się jednak pozostać z kimś bez słowa, to nas krępuje, natrętnie cisną się wówczas do głowy przeróżne pytania lub opowieści. To błąd!
Modlitwa kontemplacyjna uczy słuchania dużo bardziej niż jakikolwiek trening komunikacji. Dzieje się tak, …

Dbałość, miłość, pielęgnacja...słów kilka na temat rozwoju więzi.

Gdyby nie spotkanie z kilkoma osobami wszystko byłoby inaczej…Myślę o tym, że w życiu tak bardzo istotne są relacje. Ogólnie więzi, które zawieramy.
Może nie jestem jakaś bardzo stara…ale tak teraz mam, że patrzę z perspektywy. Widzę, jak konkretne spotkania, z konkretnymi ludźmi wpłynęły na to kim jestem, co robię, jaki jest standard mojego samopoczucia.
Jakby nie było, ludzi spotykamy od początku…Ledwo wyjdziemy z łona matki. Tak bardzo relacje rzutują na to jaki jest nasz świat. To wręcz oszałamiające…Prawdą się okazuje przysłowie „kto z kim przystaje takim się staje” i jakaś niezwykła mądrość jest w biblii, kiedy mówi ona o tym, by unikać przewrotnych i złych. Już w psalmie 1 czytamy, że „błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych, nie wkracza na drogą szyderców”. Lecz…czy to oznacza, że mam uważać niektórych za gorszych i nimi gardzić?-Bynajmniej. Biblia pokazuje w ten sposób o wiele głębszą prawdę. Chodzi w niej o to, by głębokie, przyjacielskie relacje budować z…

Ocalić Małego.

Bóg to prostota i kruchość mały jest i goły bezdomny i w tułaczce.
Mały w świecie naszych urojonych wielkości na chwilę co rok zwraca na siebie nasze oczy.
Więc Go zechciejmy zauważyć Przyjąć do siebie nie tylko na święta.
Zacząć zupełnie na nowo. Wierzyć w moc ukrytą w najmniejszym.
Ocalić pokorę i oddanie drugiemu by w nas PRZETRWAŁ.