Na niedzielę palmową.

Osiołku…
Szary, uparty,
Za głupiego brany

Żeś został przez Niego wybrany.

Palmo, której kwiat gdy go zgniatają
Woń wydaje tak piękną.

Sprawiedliwego symbolizująca
Palmo czerwienią kwitnąca.

Mówił prorok
że zakwitnie Sprawiedliwość

I zakwitł jak palma
jak młode drzewo
I woń wydaje ofiarniczą, świętą, kapłańską.

Choć z tryumfem wjeżdżał przez portyk miasta świętego
Widział  w gniecionych oślimi kopytami palmowych gałęziach
Znak prosty- nowy, jedyny.

Zgnieciony zostanę-myślał
- Patrząc łagodnie na drogi ścielone
płaszczem

purpurowej winy.

Komentarze

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Wycieram nosy cudzym dzieciom

Poszukiwanie własnej wartości.