Salony.

Trzy znaki zapytania. Jeden Piotra…Gdy Jezus powiedział, że któryś z dwunastu Go zdradzi. Drugi-Jana, który zachował odpowiedź dla siebie. I trzeci-niepewność reszty apostołów.

Myślę o zdradzie…o wyparciu się. Bo zdarza się to nam wszystkim. Wszyscy obieramy zakłamanie. Zwiedzeni pragnieniem dobra dla siebie…

„Przecież to dla mnie dobre”-myślimy odwracając się plecami od ofiary z siebie, wyrzeczenia, służby…

Wybieramy łatwe rozwiązania, zamiast próbować wejść na inny poziom zagadki, którą jest życie. Jan od Krzyża mawiał, że należy wybierać raczej to co trudniejsze, pracować raczej oporniejszym narzędziem, a to prostsze w obsłudze odstąpić bratu-by mu się lepiej, łatwiej pracowało.
Ktoś widząc jak przed laty wybieram najgorszą szczotkę do szorowania, nie mógł tego pojąć i z politowaniem pouczał, że powinnam wziąć inną- lepszą. Mój wybór był świadomy-wysłuchałam do końca zatroskanego doradcy…

Tęsknię czasem za tą nowicjacką gorliwością.

I dzielę się słowami M. Teresy z Kalkuty „Dobrze, że krzyż wprowadza nas na kalwarię, a nie do salonu”.

Komentarze

  1. życie jest drogą. i myślę że na wszystko jest odpowiedni czas,

    OdpowiedzUsuń
  2. No cóż, bardziej niż Piotr wtopić nie można było, a jednak Jezus mu wybaczył - i to mnie pociesza, kiedy myślę o swoich zdradach...

    OdpowiedzUsuń
  3. "Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem..." (por. Koh 3,1-17)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wybieranie tego, co trudniejsze jest w naszych czasach strasznie niemodne i bardzo niepopularne, ale....tym bardziej warto, ale nie dla samego czynu jako takiego tylko dla Jezusa i z miłości do Niego :) Błogosławionych Świąt, Siostro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, choć sama doświadczam tego jakie to trudne, szczególnie dla nas-pokolenia wychowanego na ideologii "wszystko mi się należy". Dziękuję za życzenia. Niech Pan błogosławi Martuhę :):);)

      Usuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Mniej masz-więcej umiesz.

Wycieram nosy cudzym dzieciom