Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2016

Lelum - polelum.

Wspinam się na skalne bryły Koryntu, widzę z nich archipelag rozrzuconych dookoła wysp i wysepek-Spartę, Ateny i na odległym brzegu-nieco rozmyty Efez i Milet.  To miasto wielu kultur i środowisk, miasto niewolników i bogaczy. W dużej mierze ci bogaci to dawni rzymscy żołnierze, którzy tu, w tym małym „raju” kończą swój żywot wśród rozkoszy tego świata. Jest tu też grupa żydów i garstka chrześcijan. Jest  I w naszej ery, czyli po Chrystusie.
Miasto to zdaje mi się być bardzo swawolne, jego mieszkańcy nie stronią od ziemskich uciech, a o jego córach mówi się z ironią. Mimo wszystko koryntianie, jak na mieszkańców półwyspu Peloponez przystało są chciwi wiedzy i ludzkiej mądrości. Bardzo szybko zmieniają też zdanie na temat różnych  co rusz to przybywających do nich mentorów.
Wśród nich pojawia się Paweł – żyd, z rzymskim obywatelstwem i świetną znajomością greki. Mówi o jakimś Jezusie, który powstał z martwych. Platończycy na te słowa przekręcają oczyma, wszak ciało to dla nich więzienie …

Ubierz się!

Chrześcijaństwo nie jest dla mięczaków, ono kształtuje wojowników i wojowniczki. Nie chodzi tu o jakąkolwiek agresję-nie. Przeciwnie, chodzi o rezygnację, która wymaga wielkiego charakteru. Ten charakter chrześcijaństwo we mnie kształtuje, choć jest to survival, nie da się ukryć. Popatrzmy do św. Pawła, który w liście do Rzymian mówi „przyobleczcie się w Jezusa Chrystusa i nie troczcie się zbytnio o ciało”( Rz 13,14).
Hallo! Rozumiemy to?
Paweł mówi-ubierz się w Chrystusa, nie mówi „przebierz się” ale „ubierz” Chrystusa na siebie. To znaczy weź Jego styl życia i praktykuj. Przemień się w Tego, który Cię przyodział w nową szatę zbawienia.
Chrystusowe życie…
Jak je ubrać?
Jezus ma taki swój sekret, przepis na sukces. Jezusowym sukcesem jest absolutne, bez zająknięcia wypełnienie woli Ojca. Tak! Sekretem Jezusa jest Jego posłuszeństwo – totalne i absolutne wsłuchanie w Ojca.
Myślicie, że było Mu łatwiej niż nam? Poniekąd…nie był osłabiony raną grzechu pierworodnego, ale jak każdy człowiek lęka…

Mistyka...

Taki nastał czas…że wgłębiamy się mocniej w Boskie Serce. Mnie osobiście nasuwa się taka myśl, że serce zawsze ma swoje tajemnice. W Bogu zaś tajemnic tych jest bez liku, bo Serce to jest skarbcem tajemnic. W sercu odbywa się tajemnica – misterium.
Mistyk to człowiek żyjący tajemnicą. Oznacza to, że życie jego odbywa się w przestrzeni pewnej ciemności. Tajemnica jest przecież tajemna, więc jest ukryta-nie jest jasna i wyraźna dla każdego. A życie mistyczne polega właśnie na życiu w atmosferze takiej niejasnej do końca rzeczywistości. Doświadczenie to wielcy znawcy tematu nazywali światłem tak mocnym, że oślepiającym intelekt i zmysły( św. Jan od Krzyża).
Czy to znaczy, że mistyka jest tylko dla wybranych?
Coraz mocniej przekonuję się, że to człowiek sam z siebie decyduje, czy wchodzi w życie tajemnicy serca Bożego-w mistykę, czy też wybiera życie oparte jedynie na tym, co widoczne, dotykalne, racjonalne. Mistyka, to proste zdanie się na Boga we wszystkim.
To może dziwić…bo przecież misty…