Mistyka...

Taki nastał czas…że wgłębiamy się mocniej w Boskie Serce. Mnie osobiście nasuwa się taka myśl, że serce zawsze ma swoje tajemnice. W Bogu zaś tajemnic tych jest bez liku, bo Serce to jest skarbcem tajemnic. W sercu odbywa się tajemnica – misterium.

Mistyk to człowiek żyjący tajemnicą. Oznacza to, że życie jego odbywa się w przestrzeni pewnej ciemności. Tajemnica jest przecież tajemna, więc jest ukryta-nie jest jasna i wyraźna dla każdego. A życie mistyczne polega właśnie na życiu w atmosferze takiej niejasnej do końca rzeczywistości. Doświadczenie to wielcy znawcy tematu nazywali światłem tak mocnym, że oślepiającym intelekt i zmysły( św. Jan od Krzyża).

Czy to znaczy, że mistyka jest tylko dla wybranych?

Coraz mocniej przekonuję się, że to człowiek sam z siebie decyduje, czy wchodzi w życie tajemnicy serca Bożego-w mistykę, czy też wybiera życie oparte jedynie na tym, co widoczne, dotykalne, racjonalne. Mistyka, to proste zdanie się na Boga we wszystkim.

To może dziwić…bo przecież mistyków kojarzy się raczej z ich nadprzyrodzonymi darami, lewitacją, stygmatami, proroctwem i tym podobnymi. Faktycznie – głęboka wiara i ufność bez zająknięcia Bogu może prowadzić do tego, że Bóg tak swobodnie porusza się w duszy, iż może pozwolić sobie na udzielenia jej nawet daru bilokacji. Ale, to tylko widzialny owoc, niewidzialnych aktów zaparcia się własnej woli i ufności Bogu, które mistyk codziennie ofiaruje Bogu. A skoro zaparł się siebie, to Bóg jest w nim WSZYSTKIM. I właśnie o to chodziło z pewnością św. Teresie z Avila, gdy twierdziła, że „solo Dios basta!”(Bóg jeden wystarcza).

Mistyka to droga powolnego odzierania siebie z własnego „ja”, tak by móc za św. Pawłem powiedzieć „żyję, już nie ja, lecz żyje we mnie Chrystus”( Ga2,20).

Nie ma więc w mistyce nic cukierkowatego, co sugerowaliby niektórzy, nie ma różowości…jest droga oczyszczenia z siebie samego i taki rodzaj światła, które bardzo boleśnie ukazuje mistykowi jego marność. Chodzi o to, że człowiek pragnący Boga w sobie prowadzony jest przez niego przez poznanie tego wszystkiego w sobie, gdzie Boga nie ma. Dlatego to światło jest bolesne i dlatego, nazywane jest przez licznych autorów „ciemnością”. My nazwalibyśmy je może depresją-lecz to kalekie porównanie, gdyż przyczyny depresji, nie są identyczne z przyczynami owej ciemności duchowej, która w swoim przebiegu na pewnym etapie niezwykle depresję przypomina i dla psychologa z pewnością okaże się nią być.


Niestety…w duchowej ciemności psycholog sam w sobie nie pomoże, natura tego kryzysu jest bowiem bardziej duchowa aniżeli psychiczna i wynika z konfrontacji z prawdą o sobie. Prawda ta nie jest jednak owocem długiej analizy, lecz rodzi się na skutek spotkania duchowego ze Słowem Bożym w medytacji Pisma Świętego i przedłużonej modlitwie myślnej. Ideał życia mieści się dla mistyka w osobie Jezusa Chrystusa i w drodze, którą ukazał. Poznanie na medytacji dojmujących niedociągnięć na tej drodze wywołuje kryzys. Lecz nie jest to doświadczenie potępienia ze strony Boga, człowiek po prostu projektuje tu na Boga jeszcze nie uzdrowiony obraz jaki ma w głowie, jaki Bóg jest. Bóg jednak okazuje się być INNY – a to odkrycie nazywane jest także światłem i jest równie trudne do pojęcia jak to pierwsze.

Komentarze

  1. Dziękuję. Proszę, niech Siostra kontynuuje ten temat w następnych wpisach ��

    OdpowiedzUsuń
  2. Już się obawiałem, że Siostrę ta majowa PUSTKA wchłonęła, a tu masz taki tekst!!!
    W ramach dziękczynienia, chciałbym zacytować krótkie acz genialne w swej prostocie zdanie Matki Pauli na powyższy temat:

    "Mistyka jest to nauka o życiu Prawdy w duszy."

    OdpowiedzUsuń
  3. "Spodobało się Jezusowi wskazać mi jedyną drogę, która wiedzie w sam boski żar..." - św. Teresa z Lisieux
    http://karmel.pl/lektorium/publikacje/baza.php?id=10

    OdpowiedzUsuń
  4. Mystica - cognitio Dei experimentalis (św. Bonawentura) https://www.youtube.com/watch?v=30fbH6RKVDc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałbym dodać, że powyższy artykuł oraz wykład, w żadnym razie nie stanowią konkurencji dla autorskiego tekstu Siostry, świadczą tylko o tym, że zainteresowałem się tematem :)

      Usuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Mniej masz-więcej umiesz.

Wycieram nosy cudzym dzieciom