Przejdź do głównej zawartości

Ubierz się!

Chrześcijaństwo nie jest dla mięczaków, ono kształtuje wojowników i wojowniczki. Nie chodzi tu o jakąkolwiek agresję-nie. Przeciwnie, chodzi o rezygnację, która wymaga wielkiego charakteru. Ten charakter chrześcijaństwo we mnie kształtuje, choć jest to survival, nie da się ukryć.
Popatrzmy do św. Pawła, który w liście do Rzymian mówi „przyobleczcie się w Jezusa Chrystusa i nie troczcie się zbytnio o ciało”( Rz 13,14).

Hallo! Rozumiemy to?

Paweł mówi-ubierz się w Chrystusa, nie mówi „przebierz się” ale „ubierz” Chrystusa na siebie. To znaczy weź Jego styl życia i praktykuj. Przemień się w Tego, który Cię przyodział w nową szatę zbawienia.

Chrystusowe życie…

Jak je ubrać?

Jezus ma taki swój sekret, przepis na sukces. Jezusowym sukcesem jest absolutne, bez zająknięcia wypełnienie woli Ojca. Tak! Sekretem Jezusa jest Jego posłuszeństwo – totalne i absolutne wsłuchanie w Ojca.

Myślicie, że było Mu łatwiej niż nam? Poniekąd…nie był osłabiony raną grzechu pierworodnego, ale jak każdy człowiek lękał się śmierci i unikał bólu-był przecież zdrowym psychicznie mężczyzną. Ojciec jednak zaprasza Go do czegoś maga hardcorovego – do dania życia za nas.
Dawanie życia zawsze kosztuje. To boli naszą ludzką skoncentrowaną na sobie naturę. Naśladując Jezusa trzeba by natomiast nieustannie wybaczać i nie dopuścić do skamienienia serca. Być ubranym w Jezusa…

Ubrany w Jezusa znaczy posłuszny Ojcu-wydający życie swoje za braci. Bo my lubimy rządzić, lubimy mieć lepiej, lubimy dominować, mieć ostatnie słowo. A Jezus był posłuszny, jego posłuszeństwo wygląda dramatycznie, bo jest ukrzyżowane i „twarz od niego odwracają”-bo nie zbyt jest estetyczne. Wygląda na przegrane, dla tych co koło Niego przechodzą…


Chyba …że dotknie Cię kropla, która wysunęła się z Jego rany. Ona zrani Ci serce miłością i wtedy zrozumiesz….

Komentarze

  1. Gdzie tą kroplę mogę spotkać? Może jakieś współrzędne geograficzne ułatwiające jej namierzenie może Siostra podać? ;)
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okolice serca, w głębinie duszy, tam gdzie ciemność wola o wschód słońca-pod Jego Krzyżem.

      Usuń
    2. ładne :)

      Usuń
  2. "Naśladując Jezusa trzeba natomiast nieustannie wybaczać, by nie dopuścić do skamienienia serca" - ważne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fot.1-3
    Ukryty w jaskini, zagrzebany w piasku pustyni, wyłania się z niebytu, pod działaniem anielskich prądów...

    OdpowiedzUsuń
  5. "Chyba …że dotknie Cię kropla, która wysunęła się z Jego rany. Ona zrani Ci serce miłością i wtedy zrozumiesz…." https://www.youtube.com/watch?v=JTdtHqw_zzc

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Odkąd oddycham Słowem lepiej Cię słyszę.

Zastanawiam się nad moim sposobem wyrażania się. Czy kiedykolwiek o tym myślałeś? Nasza mowa nas rzeczywiście „zdradza”-że nieco żartobliwie nawiążę do sytuacji Piotra na dziedzińcu Piłata.
Wystarczy się wsłuchać w to co mówi drugi człowiek, a jeśli mam przenikliwy umysł potrafię wywnioskować wiele na temat jego pragnień, zranień i trudności.
Mowa nas zdradza…
Kiedy dłużej słuchamy odkrywamy tajemnicę mówiącego. Pozwalając się wypowiedzieć odkrywamy człowieka.
Jakże ważnym jest umiejętność słuchania!
W istocie, mimo coraz liczniejszych kursów komunikacji interpersonalnej słuchamy siebie nawzajem za mało i źle. Osobiście to odkrywam! Źle słucham, często zagaduję sobą i nie daję w rozmowie przestrzeni milczeniu. To milczenie jest przecież tak ważne!!!
Boimy się jednak pozostać z kimś bez słowa, to nas krępuje, natrętnie cisną się wówczas do głowy przeróżne pytania lub opowieści. To błąd!
Modlitwa kontemplacyjna uczy słuchania dużo bardziej niż jakikolwiek trening komunikacji. Dzieje się tak, …

Dbałość, miłość, pielęgnacja...słów kilka na temat rozwoju więzi.

Gdyby nie spotkanie z kilkoma osobami wszystko byłoby inaczej…Myślę o tym, że w życiu tak bardzo istotne są relacje. Ogólnie więzi, które zawieramy.
Może nie jestem jakaś bardzo stara…ale tak teraz mam, że patrzę z perspektywy. Widzę, jak konkretne spotkania, z konkretnymi ludźmi wpłynęły na to kim jestem, co robię, jaki jest standard mojego samopoczucia.
Jakby nie było, ludzi spotykamy od początku…Ledwo wyjdziemy z łona matki. Tak bardzo relacje rzutują na to jaki jest nasz świat. To wręcz oszałamiające…Prawdą się okazuje przysłowie „kto z kim przystaje takim się staje” i jakaś niezwykła mądrość jest w biblii, kiedy mówi ona o tym, by unikać przewrotnych i złych. Już w psalmie 1 czytamy, że „błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych, nie wkracza na drogą szyderców”. Lecz…czy to oznacza, że mam uważać niektórych za gorszych i nimi gardzić?-Bynajmniej. Biblia pokazuje w ten sposób o wiele głębszą prawdę. Chodzi w niej o to, by głębokie, przyjacielskie relacje budować z…

Ocalić Małego.

Bóg to prostota i kruchość mały jest i goły bezdomny i w tułaczce.
Mały w świecie naszych urojonych wielkości na chwilę co rok zwraca na siebie nasze oczy.
Więc Go zechciejmy zauważyć Przyjąć do siebie nie tylko na święta.
Zacząć zupełnie na nowo. Wierzyć w moc ukrytą w najmniejszym.
Ocalić pokorę i oddanie drugiemu by w nas PRZETRWAŁ.