Moabitka Rut.

Przyjdź cicho
I zostań
Niech przestrzeń we mnie wyrośnie
Niech się narodzi-miejsce dla Twego pękania
Dla rozdzierającej potęgi życia
Zostań…
Niech nie zabraknie przestrzeni
Zakorzeń się i drąż w głąb, w szerz, do góry
Przyjdź jak przychodzisz zawsze
 cicho
I zostań
Niech splot Twego życia przeora moją glebę
Podbij w swoje posiadanie
Zapieczętuj i... zostań
Twoją chcę stać się ziemią
Choć nie podobnam do tutejszych kobiet
Czy zostaniesz…
Czy przyjmiesz się we mnie Moabem?



Parę słów wyjaśnienia...Mam poczucie głębokiej inności. Towarzyszy mi przeświadczenie o byciu totalnie nie zdolną ziemią-taką jakąś nie do ukorzeniania. Ziemią, w której nie przyjmie się Boskie Słowo. Jadnak ciągle doświadczam przedziwnej rozrzutności Boga, że sypie na mnie sobą tak obficie, jakby nie widział mojego nieurodzaju i skalistych trudnych miejsc. Jakby kochał trudne ukorzeniania, i miał naturę dzielnego wojownika o gołębim sercu.

Komentarze

  1. ON taki jest!
    A wiesz, myślę sobie, że nasze serca też mają swój rytm, tj. pory roku. Np. zimą nic nie ukorzeni się, ale po potokach (łez) wiosennych już ziemia serca bardziej spulchniona jest :) itd...
    Pozdrawiam i cierpliwości życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie powiedziałaś o porach roku serca...i wiosennych łzach:)

      Usuń
  2. Gdzieś słyszałem, że Bóg wierzy w człowieka, nawet gdy ten nie wierzy w siebie, i co najważniejsze, wytrwale go szuka... a więc, nadzieja że ZOSTANIE, że w końcu się PRZYJMIE jest jak najbardziej uzasadniona!

    OdpowiedzUsuń
  3. każdy ma swoją indywidualną drogę do Boga, Ty już dostałaś od Niego zaproszenie, a teraz Bóg próbuje Cię kształtować niczym winny krzew....
    musi pewnie przyciąć zbyt wybujałe Twoje pędy aby korzenie mogły mocno wrosnąć w ziemię....
    rozpoznaj rękę Boga Ogrodnika.... a zakorzenisz się wspaniale
    serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  4. "Wyrzućcie wszystko, by zrobić miejsce na tajemne działanie Ducha Świętego." o. Joachim Badeni OP

    OdpowiedzUsuń
  5. "Dla rozdzierającej potęgi życia..." https://www.youtube.com/watch?v=E-Zt7SGQvYI

    OdpowiedzUsuń
  6. Bóg szuka człowieka, bo pragnie być przyjęty. Człowiek natomiast nie może znaleźć i przyjąć Boga, dopóty nie zejdzie z drzewa egocentryzmu, a nie zejdzie z tego drzewa, dopóki Jezus-Człowiek go nie zauważy. To ciekawe, Bóg chodzi po ziemi, podczas gdy my siedzimy na drzewie.../pś

    «Zacheuszu, Zacheuszu, zejdź prędko...»

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Do grzesznika poszedł w gościnę". Innym razem pójdzie do ubogiej wdowy i też będą szemrali. Ach te tłumy, ach ta opinia publiczna... ale niech tam :)

      Usuń
  7. https://www.youtube.com/watch?v=rfcM_3WWtIE

    OdpowiedzUsuń
  8. "Nie odchodź stąd i nie zbieraj kłosów na innym polu, ale pozostań..." (Rt 2,8)

    OdpowiedzUsuń
  9. OBED

    Miłość podąża za Prawdą, choć to droga trudna i gorzka, częstokroć związana z nieszczęściem.
    Pomimo tego gordyjskiego splotu, Opatrzność potrafi wyprowadzić dobro, rozwiązać węzeł niemożliwości,
    a chorobę pragnienia zamienić w radość spełnienia, która nie ma granic...

    "Wzięła więc Noemi niemowlę i położyła je na swym łonie." (Rut 4,16)

    Wychodząc z Moabu Noemi uosabiała prawdę, za którą pragnęła podążać Rut-miłość. W Betlejem to się zmienia, Rut zderza się z trudną prawdą, próbuje się zaadoptować do nowych warunków, "zakorzenić się" w obcej/innej ziemi. Noemi natomiast odzyskuje pokój ducha w swym domu/ojczyźnie, a wraz z tym otrzymuje dar rady i męstwa, stając się dojrzałą kobietą i piastunką Obeda.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Przerywam milczenie!!!

Mniej masz-więcej umiesz.

Wycieram nosy cudzym dzieciom