Przejdź do głównej zawartości

W drodze do kontemplacji.

W wędrówce do wnętrza nas samych dokonuje się wiele dynamicznych zwrotów akcji. Dlatego podróż ta jest wyjątkowa i pasjonująca.

Nie jest to jednak droga łatwa. Choć mamy jakieś tam wytyczne, zapisane przez chociażby mistyków, ojców pustyni czy innych zwykłych zjadaczy chleba, nikt nie przejdzie tej drogi za nas.

Ponieważ każdy ma indywidualny szlak, te wytyczne są jedynie niczym igła w kompasie, niby istotna, lecz pokazuje tylko kierunek. Każdy z wędrowców wewnętrznych napotka na swej duchowej drodze inne przygody i uwarunkowania. Każdy człowiek, to inny wewnętrzny świat.

Warto jednak wsłuchać się w mądrość tych, którzy drogę już przebyli, przeczytać traktaty świętych, lub przynajmniej opracowania na ich temat. Kryje się w nich bowiem metoda.

Wskazówki pozostawione nam przez świętych, w ich pismach, są niczym przewodnik. Kiedy udajemy się, do jakiegoś kraju, lub miejscowości, której nie znamy, gdy idziemy w góry zabieramy przewodniki i mapy.

W duchowym życiu rolę takich przewodników pełnią pisma świętych. Lecz z nimi też można wejść w „maliny”. Najpewniejszą pomocą jest zabranie ze sobą ludzkiego przewodnika, który prowadził tędy już nie jedną osobę…Takiego duchowego ojca lub matkę.

Dążąc do własnej głębi idzie się przecież, do prawdziwego miejsca kultu w nas, do „namiotu, który zbudował Pan, a nie człowiek”( Hbr 8,1b-2a).Jest to miejsce kultu, które nie posiada materialnych ścian, witraży, absyd, naw, przedsionków itd. Jest to świątynia duchowa…gdzie Najwyższy Kapłan zawsze ma prawo wejść i wyjść poza zasłonę…


Zazwyczaj Jezus-Kapłan, składa ofiarę za zasłoną. Jest jednak moment, w którym ta świątynna zasłona się rozrywa z góry na dół. Moment, w którym dusza wędrowcy wchodzi w kontemplację.

Komentarze

  1. "Musimy umiejscawiać swój ideał maksymalnie wysoko, nie możemy jednak wznosić się do niego sami, to Bóg umieszcza nas na wysokości, jakiej dla nas pragnie. My jednak powinniśmy błagać Boga, aby nas oczyścił i uczynił bardziej kontemplacyjnymi." (Thomas Philippe OP)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Odkąd oddycham Słowem lepiej Cię słyszę.

Zastanawiam się nad moim sposobem wyrażania się. Czy kiedykolwiek o tym myślałeś? Nasza mowa nas rzeczywiście „zdradza”-że nieco żartobliwie nawiążę do sytuacji Piotra na dziedzińcu Piłata.
Wystarczy się wsłuchać w to co mówi drugi człowiek, a jeśli mam przenikliwy umysł potrafię wywnioskować wiele na temat jego pragnień, zranień i trudności.
Mowa nas zdradza…
Kiedy dłużej słuchamy odkrywamy tajemnicę mówiącego. Pozwalając się wypowiedzieć odkrywamy człowieka.
Jakże ważnym jest umiejętność słuchania!
W istocie, mimo coraz liczniejszych kursów komunikacji interpersonalnej słuchamy siebie nawzajem za mało i źle. Osobiście to odkrywam! Źle słucham, często zagaduję sobą i nie daję w rozmowie przestrzeni milczeniu. To milczenie jest przecież tak ważne!!!
Boimy się jednak pozostać z kimś bez słowa, to nas krępuje, natrętnie cisną się wówczas do głowy przeróżne pytania lub opowieści. To błąd!
Modlitwa kontemplacyjna uczy słuchania dużo bardziej niż jakikolwiek trening komunikacji. Dzieje się tak, …

Dbałość, miłość, pielęgnacja...słów kilka na temat rozwoju więzi.

Gdyby nie spotkanie z kilkoma osobami wszystko byłoby inaczej…Myślę o tym, że w życiu tak bardzo istotne są relacje. Ogólnie więzi, które zawieramy.
Może nie jestem jakaś bardzo stara…ale tak teraz mam, że patrzę z perspektywy. Widzę, jak konkretne spotkania, z konkretnymi ludźmi wpłynęły na to kim jestem, co robię, jaki jest standard mojego samopoczucia.
Jakby nie było, ludzi spotykamy od początku…Ledwo wyjdziemy z łona matki. Tak bardzo relacje rzutują na to jaki jest nasz świat. To wręcz oszałamiające…Prawdą się okazuje przysłowie „kto z kim przystaje takim się staje” i jakaś niezwykła mądrość jest w biblii, kiedy mówi ona o tym, by unikać przewrotnych i złych. Już w psalmie 1 czytamy, że „błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych, nie wkracza na drogą szyderców”. Lecz…czy to oznacza, że mam uważać niektórych za gorszych i nimi gardzić?-Bynajmniej. Biblia pokazuje w ten sposób o wiele głębszą prawdę. Chodzi w niej o to, by głębokie, przyjacielskie relacje budować z…

Ocalić Małego.

Bóg to prostota i kruchość mały jest i goły bezdomny i w tułaczce.
Mały w świecie naszych urojonych wielkości na chwilę co rok zwraca na siebie nasze oczy.
Więc Go zechciejmy zauważyć Przyjąć do siebie nie tylko na święta.
Zacząć zupełnie na nowo. Wierzyć w moc ukrytą w najmniejszym.
Ocalić pokorę i oddanie drugiemu by w nas PRZETRWAŁ.