Przejdź do głównej zawartości

W głąb świątyni...

Należy zbliżać się ku niemu po cichu i z wielkim namaszczeniem…Trzeba być bardzo wrażliwym na to jak wchodzisz do jego wnętrza. Nie należy czynić tego byle jak.

Sanktuarium naszego wnętrza…

Jest to przestrzeń w nas, która powołuje coraz głębiej. Ponieważ w jej najgłębszej głębi mieszka TEN KTÓRY JEST.

Kiedy wejdziesz poza zewnętrzne mury tej świątyni, zobaczysz najpierw własny harmider wewnętrzny. Kupczące ze sobą myśli…krzątające się niczym przekupki pragnienia i rozbiegane, niczym grosze, które wypadły nieopatrznie z sakiewki kupca potrzeby.

Będziesz tym zaabsorbowany, oszołomiony, poczujesz się zagubiony.

Jednak z czasem, gdy będziesz przychodził do świątyni regularnie, nabierzesz dystansu wobec tak zwanego „dziedzińca pogan”-czyli miejsca o którym właśnie mowa. Zaczniesz go w sobie tolerować, ale nauczysz się przechodzić przezeń dalej, w głąb świątyni…

Nie będziesz się już tak chętnie zatrzymywał przy każdym kolorowym straganie z egzotycznymi świecidełkami z Egiptu czy Azji…Pójdziesz dalej. W głąb świątyni.

Komentarze

  1. "Chodzi bowiem o czyste doświadczenie zwykłego życia, gdziekolwiek byśmy byli - na ulicy, w metrze, w pracy, w domu. Świątynia znajduje się wszędzie." (Louis Pauwels)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Odkąd oddycham Słowem lepiej Cię słyszę.

Zastanawiam się nad moim sposobem wyrażania się. Czy kiedykolwiek o tym myślałeś? Nasza mowa nas rzeczywiście „zdradza”-że nieco żartobliwie nawiążę do sytuacji Piotra na dziedzińcu Piłata.
Wystarczy się wsłuchać w to co mówi drugi człowiek, a jeśli mam przenikliwy umysł potrafię wywnioskować wiele na temat jego pragnień, zranień i trudności.
Mowa nas zdradza…
Kiedy dłużej słuchamy odkrywamy tajemnicę mówiącego. Pozwalając się wypowiedzieć odkrywamy człowieka.
Jakże ważnym jest umiejętność słuchania!
W istocie, mimo coraz liczniejszych kursów komunikacji interpersonalnej słuchamy siebie nawzajem za mało i źle. Osobiście to odkrywam! Źle słucham, często zagaduję sobą i nie daję w rozmowie przestrzeni milczeniu. To milczenie jest przecież tak ważne!!!
Boimy się jednak pozostać z kimś bez słowa, to nas krępuje, natrętnie cisną się wówczas do głowy przeróżne pytania lub opowieści. To błąd!
Modlitwa kontemplacyjna uczy słuchania dużo bardziej niż jakikolwiek trening komunikacji. Dzieje się tak, …

Dbałość, miłość, pielęgnacja...słów kilka na temat rozwoju więzi.

Gdyby nie spotkanie z kilkoma osobami wszystko byłoby inaczej…Myślę o tym, że w życiu tak bardzo istotne są relacje. Ogólnie więzi, które zawieramy.
Może nie jestem jakaś bardzo stara…ale tak teraz mam, że patrzę z perspektywy. Widzę, jak konkretne spotkania, z konkretnymi ludźmi wpłynęły na to kim jestem, co robię, jaki jest standard mojego samopoczucia.
Jakby nie było, ludzi spotykamy od początku…Ledwo wyjdziemy z łona matki. Tak bardzo relacje rzutują na to jaki jest nasz świat. To wręcz oszałamiające…Prawdą się okazuje przysłowie „kto z kim przystaje takim się staje” i jakaś niezwykła mądrość jest w biblii, kiedy mówi ona o tym, by unikać przewrotnych i złych. Już w psalmie 1 czytamy, że „błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych, nie wkracza na drogą szyderców”. Lecz…czy to oznacza, że mam uważać niektórych za gorszych i nimi gardzić?-Bynajmniej. Biblia pokazuje w ten sposób o wiele głębszą prawdę. Chodzi w niej o to, by głębokie, przyjacielskie relacje budować z…

Ocalić Małego.

Bóg to prostota i kruchość mały jest i goły bezdomny i w tułaczce.
Mały w świecie naszych urojonych wielkości na chwilę co rok zwraca na siebie nasze oczy.
Więc Go zechciejmy zauważyć Przyjąć do siebie nie tylko na święta.
Zacząć zupełnie na nowo. Wierzyć w moc ukrytą w najmniejszym.
Ocalić pokorę i oddanie drugiemu by w nas PRZETRWAŁ.