Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2017

Wycieram nosy cudzym dzieciom

Obraz
Czasem obserwuję ludzi potwornie znudzonych. Ludzi, którzy szukają w życiu jakiegoś rodzaju samozadowolenia. Są niezmiernie nieszczęśliwi, narzekający, niespełnieni i zgorzkniali.

Nie oceniam ich głębiej poza tym co widzę.

Powiem więcej, nawet ich rozumiem. Znam to z własnego doświadczenia. Istnieje bowiem taki rodzaj nie wiary w siebie, który wpędza w chorą gonitwę za nic nie robieniem.

Szczerze jednak powiem...Nie ma chyba większej tragedii, niż zostać Kiepskim, z pilotem i browarkiem w ręku. Człowiekiem,którego świat zawęził się na nim samym. Na poczuciu najedzenia i świadomości posiadania w lodówce jeszcze kilku "browarków".

Czasem myślę o własnych "browarkach" o tym, co to w moim życiu jest? Co to są za przestrzenie, przyzwyczajenia, zachowania, rzeczy, które dają mi złudne poczucie bezpieczeństwa. Co jest moją "lodówką"?

Chrześcijaństwo nie może być chill outem...Kontemplacja to nie odpływ w nirwanę,   nie płytkie samooświecenie. Dlatego też nie zgodzę s…