Poszukiwanie własnej wartości.

Ostatnio było troszkę o kenozie, czyli tym, jak postrzegam cud Wcielenia Syna Bożego.
Jest to poniekąd mega temat. Bóg zapragnął ciała człowieka.

Dziś sięgam jeszcze głębiej. 
A gdzie wiodą mnie moje filozoficznie rozbrykane myśli? Rzecz jasna ku Atenom (hehe).A tak na serio, jeszcze dalej, tam, gdzie był początek pradziejów( oczywiście ten przedhistoryczny).

Przed historią, taką jaką znamy ze szkolnych ław, jest bowiem moi drodzy historia jeszcze inna! Jest to historia duchowa. Może nieco filozoficzna, na pewno spisana językiem przed-historycznym, czyli językiem mitu.

Wszystkie znane nam mity niosą w sobie mniej, lub bardziej udaną próbę odpowiedzi na pytanie o człowieka, Boga ( bogów)  i tego skąd na świecie różne sytuacje i ludzkie sprawy się wzięły.

Pomyśleliście kiedyś może o tym, kiedy po raz pierwszy Bóg zapragnął ludzkiego ciała?
Szok polega na tym, że trzeba stwierdzić, że było to prawdopodobnie w Raju.

Czytając Księgę Rodzaju (księgę bardzo przeze mnie miłowaną), dowiadujemy się, o swoistym ożywieniu ulepionego ciała. Bóg, zachowuje się tu, jak garncarz, który lepi z gliny ( po hebrajsku adamach) pierwsze ludzkie ciało (które nazywa się adam-człowiek). 

W to ciało (adam) tchnie życie, takie jak we wszystko co żyje (czyli ruah,) oraz dodatkowo Bóg czyni gest jakby płodności. Dzieli się własnym życiem, z tym adam - człowiekiem.Wdycha w człowieka swój dech. Jak przy akcji ratunkowej usta-usta. Ale ten dech nie jest zwyczajnym życiem, jak u zwierząt. Ten dech ( neszemach, niszmat-hajjim) jest boską cząstką tchniętą, w to co z pozoru zwierzęce.

Ten mityczny obraz, natchniony asystencją Ducha Świętego, mówi nam coś bardzo ważnego o tym, dlaczego Jezus w Janowej Ewangelii, przywołuje słowa psalmu 82 "Ja rzekłem, Bogami jesteście".(Por J 10, 34-35). Okazuje się, że królewska godność synostwa Bożego faktycznie, jest nam dana od początku, że wszyscy jesteśmy Jego dziećmi, bo niejako spłodził nas oddechem w którym Sam jest obecny.

Dlatego, życie Boga w ludzkim ciele, to temat znacznie bardziej rozległy, niż się zdaje. Ograniczanie tego tematu, do samej kwestii Wcielenia Syna Bożego - Jezusa, jest dużym uproszczeniem. Zaś świadomość tego kim jestem jako człowiek może zrewolucjonizować spojrzenie setek tysięcy ludzi, którzy nie potrafią odnaleźć w sobie poczucia wartości. Popełniając wciąż ten sam błąd, polegający na tym, że szuka się poczucia WŁASNEJ wartości. Tymczasem, okazuje się, że nasza wartość jest o wiele większa niż przypuszczamy i w dodatku zrzekając się roszczenia do niej jako własnej zyskujemy. Widzimy wówczas, że jesteśmy zamieszkaniem Bożego życia. Że jesteśmy naprawdę Jego dziećmi!!!










Komentarze

  1. "Bóg zapragnął ciała człowieka", po czym sam pozwolił się "zjeść" i "wypić"...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjęcie zakłada oddanie tak jak wdech zwiastuje wydech...

      Usuń
  2. Siostry "rozbrykane myśli" prowokują mnie do mega-syntezy!

    "Grzech jest konieczny, ale wszystko będzie dobrze" ~ Juliana z Norwich

    OdpowiedzUsuń
  3. Bóg zapragnął połączyć się z człowiekiem, 'stąd na świecie różne sytuacje i ludzkie sprawy się wzięły'.

    OdpowiedzUsuń
  4. Adam i Ewa, obraz i pragnienie Boga, polegli przy pierwszej próbie posłuszeństwa, oto mieli kontemplować cud stworzenia, tymczasem Adam zasnął, a Ewa zniecierpliwiona zaczęła snuć wątpliwości...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiemy, gdzie był Adam, gdy przed Ewą rozwarła się żarłoczna pustka, w którą wpełzła piekąca ciekawość i chłód wątpliwości, zakładam, iż uciekł w sen, bo sytuacja go przerosła, nie podjął wyzwania relacji. A może, to Ewa pokazała Adamowi drogę na skrót...

    OdpowiedzUsuń
  6. ...dodałbym tylko, że człowiek to polaryzacja obu pierwiastków (Adama i Ewy), żeńskiego i męskiego, dlatego wzajemne obwinianie się płci trzeba uznać za niedojrzałe i naiwne. Tylko dlaczego wciąż drepczemy w miejscu? :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fot. ten młody lew najwyraźniej się wstydzi, ale przecież zwierzaki za grosz wstydu nie mają, co innego ludzie:-) którzy nabyli świadomość w drodze ewolucji lub nadzwyczajnej interwencji Dawcy Życia

    OdpowiedzUsuń
  8. Niektórzy twierdzą, a i Biblia zdaje się to w wielu miejscach potwierdzać, że Bóg jest Drapieżnikiem, Świętym Drapieżnikiem, który "pragnie ciała człowieka"...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Jezus wybrał bydle.

Gdzie jest dusza?

poemat nie do końca.