Umiar i jego wartość

Abba  Pojmen miał kiedyś powiedzieć, że „każda przesada pochodzi od szatana”. Rozległe widnokręgi możliwości, jakie rysuje przed nami współczesny świat, nie pomagają w uważności, skupieniu i ubóstwie. Faktycznie, jest w tym świecie wiele rzeczy, których nigdy nie zdobędziemy. Szybkość i dostępność informacji również w tym nie pomaga…Jednym kliknięciem, możesz zobaczyć odległe zakątki świata. Branże technologiczne prześcigają się w wymyślaniu co rusz to nowszych gadżetów ułatwiających nam życie. Właściwie, statystyczny „konsument” nie ma nawet za wiele czasu na to, by nacieszyć się tym, co nabył, bo już na rynku pojawia się sprzęt, ciuch, towar lepszy, nowszy, bardziej „trendy”.

Chciwość jest mocno wpisana w kondycję ludzką. Od niej właściwie rozpoczęła się historia zła na tej ziemi. Chciwość wiedzy-poznania, posiadania, znaczenia itd…

Im więcej ma nam jednak do zaoferowania współczesny świat, tym więcej depresji, rozwodów, samobójstw, wewnętrznej pustki. Poczucie, że cały czas jest nie tak jak być powinno, wtłaczane jest w nas poniekąd od dziecka, przez serialowy styl życia, który normalnie nie jest możliwy. Życie w jakimś nierealnym świecie, w które możemy na chwilę zanurzyć się w serialu, grze komputerowej, reklamie powoduje w nas bolesny rozdźwięk. Próby życia „jak w serialu” kończą się natomiast rozczarowaniem…

Narzekamy więc wiele i nieustannie. Nie podoba nam się nasze szare, zwykłe życie z jego blaskami i cieniami. Dajemy się złapać w pułapkę chciwości. Uciekamy, od cierpienia i nie rozumiemy że także i ono ma nam w życiu coś do dania i powiedzenia. Okazuje się jednak, że jak słusznie zauważyła w jednym, ze swoich referatów s. Rosi Capitanio  „Dojrzałość, która ma wiele wspólnego ze zdolnością kochania i owocnej pracy, oznacza również zdolność cierpienia” . To wydaje się szczególnie naglące. Nie potrafimy dziś cierpieć i negujemy prawdę o tym, że cierpienie ma w naszym życiu do przekazania ważną i cenną lekcję.

Wdzięczność, o której tak często wspominała Matka Paula Zofia Tajber wynika z jej postawy wobec cierpienia, którą najpiękniej wyraziła w słowach „Cierpieć nie będę, choć będę cierpiała, bo nie chcę Jezu, byś Ty cierpiał we mnie, lecz miał w mojej duszy słodkie odpocznienie”. Jest to dojrzała postawa człowieka, który wie, że życie nigdy nie będzie rodzajem telenoweli, gdzie można wcielić się w tę postać, w której jest mi obecnie wygodniej.

Wdzięczność jest zatem właściwością serca ubogiego, takiego, które wie, że wszystko otrzymało w darze. Wtedy możliwe jest bycie człowiekiem szczęśliwym i spełnionym nawet w obliczu cierpienia.


Komentarze

  1. Ma granice - Nieskończony...

    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Celnie i dobrze napisane. Powinna Siostra pisać więcej. ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Jezus wybrał bydle.

Gdzie jest dusza?

poemat nie do końca.