Randka w Słowo.

Pismo Święte jest faktycznie, księgą życia...w całości. I choć dla nas - chrześcijan centralne są  Ewangelie, nie dobrze jest czytać je w oderwaniu od całości Księgi natchnionej. Księga Pisma Świętego jest mieszkaniem żywej Osoby Słowa, dlatego należy być ostrożnym, w instrumentalnym traktowaniu jej tekstu. Otwierając Pismo Święte nie spotykam się przecież z suchą literą, lecz z żywą Osobą.

Warto przemyśleć sposób w jaki podchodzimy do czytania świętego tekstu. Czy otwieram je jak zakochany człowiek, który odsłania piękno ukochanej Osoby, czy też podchodzę do niego na zasadzie źródła suchej wiedzy o tej osobie?

Zakochani, nie spotykają się tylko po to by uzyskać wiedzę o sobie nawzajem, choć i to jest ważne, lecz przede wszystkim, randka zakochanych jest wymarzoną chwilą przebywania ze sobą, serce w serce, twarzą w twarz...

Skupienie w swoim czytaniu Pisma jedynie, na jakimś wąskim materiale jest jak patrzenie zakochanego na jedynie to miejsce w drugiej osobie, które mnie najbardziej interesuje. Do prawdziwej relacji potrzebne jest jednak dogłębne i całościowe poznanie. Takie poznanie, które dokonuje się poza słowami...

Czytając Pismo Święte, watro pamiętać, że jest Ono Osobą, ta Osoba, ma ciało, twarz i oczy.Nie przypadkowo mówi się o korpusie ksiąg natchnionych. Wiemy, że słowo korpus oznacza ciało. Lecz w relacji miłości ważne jest coś jeszcze innego niż same ciało...ważne jest wnętrze.

Pismo Święte ma swoją zewnętrzną powłokę, oraz wnętrze-duszę Słowa.Dobrze wiemy, że zwierciadłem duszy są oczy. Oczyma Pisma Świętego są Ewangelie, to przez nie patrzymy wgłąb reszty, to one interpretują nam całość ciała...aż do tajemnicy wnętrza.

Ważne, by czytanie Słowa Bożego, było dla nas spotkaniem z Umiłowaną Osobą, której towarzyszy zapatrzenie, zachwyt, zdumienie...Ważne, by dać Słowu czas...i nie być łakomym.Nie narzucać Słowu ile ma nam dać. Ono da nam tyle ile jest najlepsze. Jeśli więc natrafisz w piśmie, na fragment, który Cię żywi, taki fragment z nektarem życia.Pij aż do nasycenia i daj sobie i Słowu czas. Ojcowie Kościoła dobrze znali smak tego nektaru i doceniali go. Potrafili trwać przy jednym wersecie Pisma kilka dni...sycili się Nim.Jakby nie chcieli ani kapki spuścić na ziemię.

Dlatego kiedy czytasz Pismo Święte, nie fiksuj się na Ewangeliach, patrz tylko ich oczyma na czytany fragment. Prawdą jest, że ta metoda zakłada już dobrą znajomość Ewangelii, bo czytanie Pism Starego Testamentu oczyma Ewangelii wymaga jej znajomości.Kiedy jednak czytasz Stary Testament oczyma Nowego,
wówczas jesteś w gruncie rzeczy w samym sercu Ewangelii. Jezus przecież przyszedł odnowić to, co stare i dać temu Nowe życie.











Komentarze

  1. „Błogosławiony mąż, który oprze się pokusie..." (por. Jk 1, 12-18)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Św. Józef był takim mężem!
      Muszę koniecznie z nim porozmawiać... https://www.youtube.com/watch?v=fyicpob4Tj4

      Usuń
  2. Czy Rebeka jest prefiguracją Miriam ? https://youtu.be/qCLOQKYGOgg

    OdpowiedzUsuń
  3. Życiorys mi nie pasuje, ale cechy osobowe już tak! Obie Panie były odważne i kreatywne...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

skomentowali

Popularne posty z tego bloga

Poszukiwanie własnej wartości.

Jezus wybrał bydle.

Gdzie jest dusza?