Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2013

Tętno Słowa i kontur Krzyża

Obraz
Położyłam dziś dłonie na mojej Biblii, tętniło…Słowo żyje. Głęboko poruszona, dotknięta życiem Słowa i jego sensem pozwoliłam się Jemu-Słowu-Sensowi wprowadzić z lekkim poślizgiem w Wielki Tydzień. Janowy Logos , który Filon tłumaczył jako Sens ożywił moje martwe kości. Bynajmniej Sens odczuwalny był dla mnie dzisiaj jak wiatr, tchnienie z ogrodu Eden. Tchnienie, które u Ezechiela poruszyło   zeschłe kości. Po spowiedzi jestem jak te kości ożywione, mój wewnętrzny organizm otwarł się na „przeciąg Ducha” na Ruah , Który ciepłym jest wiatrem…Wiatrem ku nawróceniu. Wiele symboliki w tym dniu…Pod wieczór współsiostra weszła do mojej klasztornej kajutki i poprosiła bym jej dała wiszący u mnie krzyż, chciała Go przygotować na Wielki Piętek do adoracji. Że mieszkam w starym klasztorze i malowane było dość dawno, po zdjęciu ukazał się Krzyż odbity i wygląda teraz jak brama. Kontury Krzyża. Zrozumiałam…Pan musi odejść by mi otworzyć tę Bramę…Patrzyłam poruszona na   te obrysy krzyża, odb

Servus Dei znaczy Sługa Boży

Obraz
Jak Franciszek...więcej pisać nie wypada, wielkie chwile trzeba otoczyć pełnym szacunku milczeniem i zadumą kontemplacji.